poniedziałek, 18 grudnia 2017

Kosmetyczne nowości | Co kupiłam w Maroku|Naturalne produkty

Hej! Zwykle nie nabywam dużo nowych rzeczy a zakupowe posty to na moim blogu rzadkość, jednak korzystając z okazji, że w tym miesiącu uzupełniłam moje kosmetyczne zapasy, szczególnie będąc na wyjeździe w Maroku, postanowiłam że podzielę się z wami na moim blogu kosmetycznymi nowościami grudnia.


OLEJ ARGANOWY

Maroko to jedyne miejsce na świecie, które produkuje olej arganowy na tak dużą skalę. Podczas pobytu w tym kraju oczywiście musiałam zaopatrzyć się w mały zapas "marokańskiego złota". Lokalnie ceny oleju są zdecydowanie tańsze niż w naszym kraju, dlatego żałowałam, że limit mojego bagażu wynosił niż 100ml na buteleczkę.


CZARNE MYDŁO

Afrykańskie czarne mydło było moim ulubieńcem już dawno dawno temu. W Maroku miałam możliwość zobaczyć jak jest ono ręcznie wyrabiane. Ceny czarnego mydła w Maroku są kilkakrotnie tańsze niż w Polsce, dlatego bardzo żałowałam że nie mogę zabrać ze sobą większej ilości.


AŁUN


W Maroku wielkie kryształy ałunu sprzedawane są właściwie na każdym kroku. Każdy szanujący się marokański sprzedawca posiada w swoim asortymencie ałun. Korzystając z okazji, nie mogłam powstrzymać się przed zakupem bryłki w naturalnej postaci.

O tym naturalnym krysztale dezodorancie pisałam wam już na moim blogu nie raz. TEN wpis jej w całości poświęcony jego właściwością, jeśli jesteście ciekawi zapraszam do przeczytania;)


GLINKA GHASSOUL


Kiedyś dostałam małą próbkę tej glinki i bardzo ją polubiłam, jednak nigdy nie kupiłam dla siebie większej ilości. Marokańska glinka ghassoul już dawno temu podbiła blogsferę, więc i ja nie mogłam przegapić okazji i nie wrócić do domu z pół kilogramową paką afrykańskiego błota w walizce:D

W Maroku glinkę tą można kupić na każdym kroku, sprzedawana jest ona na kilogramy w postaci bryłek.


WODA RÓŻANA


Wodę różaną również chciałam przetestować już od dawien dawna, jednak bardzo długo zwlekałam z zakupem. Wspaniałe opinie o wodzie różanej zachęciły mnie by wreszcie zakupić buteleczkę, szczególnie będąc w Maroku, gdzie jest ona tańsza niż w Polsce i bardzo łatwo dostępna.

Pięknie pachnie, fajnie odświeża i pielęgnuję skórę. Już niedługo na blogu pojawi się osobny wpis o właściwościach wody różanej.


KRYSZTAŁ


Nie kosmetyczna nowość, jednak chciałam pochwalić się moim "maleństwem" :P Każdy kto zna mnie dobrze wie, że kocham kryształy. Naprawdę czuję że te kamyki posiadają swoją "magiczną moc" i dodatkowo ślicznie się prezentują. Tego giganta dostałam od mojego chłopaka jako prezent pod choinkę, a tak właściwie kupiliśmy go razem, korzystając z okazji, że wiele kryształów wydobywanych jest właśnie z Maroka i są one tam zdecydowanie tańsze.


ŻELE ALOESOWE


Aloes to mój zdecydowany ulubieniec i ogromny hit naturalnej pielęgnacji. Przez bardzo długi czas nie czułam potrzeby zakupu żelu z aloesu, czysty sok, lub miąsz z roślinki wystarczał mi całkowicie.

Jednak ostatnio, kiedy w prezencie dostałąm żel aloesowy o całkowicie naturalnym składzie zakochałąm się w nim od pierwszego użycia. Żel używałam na wszystko i do wszystkiego, a 100ml buteleczka starczyłą mi na prawie trzy miesiące. Niestety, firma ta nie jest dostępna w Polsce więc postanowiłam poszukać zamiennika stacjonarnie.

Pierwszy żel jaki zakupiłam, to ten z żyworódką z firmy Gorwita, następnie skusiłam się na promocji w Hebe na wypróbowanie słynnego już żelu z firmy Holika Holika. 

Zobaczymy jak się sprawdzą, sądzę, że te dwa żele z moim tempem zużywania starczą mi co najmniej na rok:D


OLEJ Z AWOKADO

Ponad dwa lata temu olej z awokado skradł moje serce, pod względem pielęgnacji twarzy. Po latach znów będę testować mój dawny ulubieniec;)


Więcej zakupowych kosmetycznych grzechów nie pamiętam... 
~*~
Znacie te produkty? Dajcie znać czy i u was pojawiły się ostatnio jakieś kosmetyczne nowości;) Buziaki:*

9 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego z przedstawionych przez Ciebie produktów. Obecnie korzystam z samych dobrych, sprawdzonych kosmetyków, które się u mnie sprawdziły. Jednak lubię również nowości w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te produkty z Maroka :) Mam ten żel aloesowy z Holika Holika i ostatnio dokupiłem też piankę i jestem z obu produktów bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam żele aloesowe pomogły mi pozbyć się trądziku !
    Zapraszam do Siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym pojechała do Maroka olej argonowy byłby pierwszy na mojej liście zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czarne mydło mam z innej firmy i musze powiedzieć że jest fajne ;) Cikawa jestem jak by się te sprawdziło i czy każde działa tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według mnie firma nie jest ważna, szczególnie jeśli chodzi o czarne mydło;) Jedyną różnicę mogą sprawiać dodatki do czarnego mydła, jak zioła, oleje itp;)

      Usuń
  6. przepiękny kryształ!
    Pozdrawiam i obserwuję! :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ałun mnie szczególnie zaintrygował...

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam większość produktów i bardzo lubię. Zdecydowanie muszę częściej stosować żel aloesowy:)

    OdpowiedzUsuń

❀ Jestem wdzięczna za każdy twój komentarz, to dla mnie wielka motywacja do działania ❀
Wszystkie komentarze czyta, na pytania i prośby o poradę odpowiadam :)
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.

Komentarze typu "zapraszam do mnie" będą usuwane