środa, 15 marca 2017

Herbatka z bratka| Fiołek trójbarwny jako jedno z najskuteczniejszych ziół w walce w trądzikiem


Odkąd tylko pamiętam, zakochana byłam w tych pięknych małych kolorowych kwiatuszkach,tak licznie zdobiących "moją" łąkę. Fiołek trójbarwny zwany potocznie polnym bratkiem, to nie tylko śliczne zielsko dodające urody łąką i przydomowym ogródkom. Był już powszechnie wykorzystywanym  ziołem w medycynie ludowej, a jego bogactwo witamin i różnych związków jest wysoce cenione w kosmetyce i medycynie.


JAK SUSZYĆ I KIEDY ZBIERAĆ:
Fiołka trójbarwnego ciężko pomylić z innym ziołem. Ma on delikatne, drobne kwiatuszki, na początku kwitnienia zwykle żółto-białe, a w późniejszym okresie dodatkowo wysycone przepięknym fioletowym kolorem.

Rośnie na łąkach,polach,nieużytkach jak również bardzo często wysiewa się dziko w ogródkach i na trawnikach.

Bratek pojawia się już na wiosnę i zwykle kwitnie aż do jesieni, więc przez cały ten okres, możemy cieszyć się świeżym zielem. Jeśli chodzi o zbiory, najlepiej robić to pełnią lata, kiedy ma on w sobie najwięcej dobroczynnych składników.

Zbieramy i suszymy całe ziele. Bukiety bratków związujemy nitką i wieszamy w przewiewnym miejscu, aż do całkowitego wyschnięcia. Następnie ususzone ziele przekładamy do słoików/puszek, dzięki czemu możemy cieszyć się pysznymi naparami przez całą zimę:)


Ja niestety z przykrością stwierdzam, że moje suszone zapasy już wykończyłam. Ziele fiołka trójbarwnego spokojnie znajdziecie w każdym zielarskim i w wielu aptekach za kilka zł.


Spójrzcie tylko sami na te przepiękne kolory!:)

Z ręką na sercu mogę stwierdzić, że napar z bratka to najskuteczniejsza herbatka na problemy z trądzikiem, jaką kiedykolwiek stosowałam. 


CO SIĘ "KRYJE" W BRATKU?
Ziele fiołka zawiera w sobie niezwykle cenną i rzadką kompozycję związków m.in, bioflawonoidy,garbniki,kwas salicylowy,witaminę C, kasy organiczne...i wiele wiele innych.

 Nie chcę zamęczać was długą listą nazw, które i tak wielu osobą nic nie powiedzą, dlatego musicie  uwierzyć mi na słowo, że natura dobrze wiedziała co robi, uzbrajając bratka w cały arsenał dobroczynnych związków.



SKUTECZNY W WALCE Z WIELOMA CHOROBAMI:
Między innymi po fiołka trójbarwnego warto sięgnąć przy:
*Nadciśnieniu tętniczym
*Reumatyźmie
*Zapaleniu dróg moczowych
*Zapaleniu spojówek,podrażnieniu oczów
*Problemach z trawieniem
*Nadwadze (zmniejsza apetyt)
* Łojotoku
*Egzemie, liszajach,wysypkach skórnych


NA TRĄDZIK:
Ziółko odtruwa organizm, dzięki czemu pozbywamy się toksyn-co za tym idzie oczyszcza naszą cerę. Sprawdza się również całkiem nieźle jako tonik, natychmiastowo dając ukojenie skórze.

Nie raz i nie dwa przekonałam się na własnej skórze, jakie wspaniałe efekty może przynieść bratek przy problemach z trądzikiem. 

Już po tygodniu picia herbatek z bratka zawsze było u mnie widać wyraźne efekty, mniej wyprysków, brak nowych.




Bratek doskonale oczyszcza krew i organizm z toksyn, dlatego jest tak skuteczny w walce z trądzikiem i przy wielu innych schorzeniach.


NAPAR Z BRATKA:

Na jedną filiżankę zazwyczaj wystarcza jedna czubata łyżeczka ziela. Dla najlepszych efektów najlepiej wypić min. 2 filiżanki dziennie.

Świeże kwiatki bratka również są bardzo smaczne jako dodatek do sałatki, koktajlu czy kanapek. W takim surowym stanie nie tracą cennych enzymów, zabijanych pod wpływem wysokiej temperatury. Dodatkowo pięknie przystroją nasze posiłki! 

Idąc też za przykładem mądrości natury, wieki temu kiedy jeszcze miałam chomika, mój dziki zwierz wręcz rzucał się z łapczywością na świeże ziele bratka. Wyglądało to dość komicznie kiedy dosłownie wyrywał mi ten przysmak z ręki by po chwili znikło w czeluściach jego małej mordki. Zwierzątko samo łaknęło witamin i wiedziało co dobre;)


Mimo że teraz zdecydowanie nie jest sezon na bratka,mam nadzieję, że kiedy tylko bratek znów będzie w pełni kwitnienia, ten wpis będzie jeszcze bardziej przydatny. Jak na razie zachęcam was do podskoczenia do apteki bo gotowy susz;)

Dajcie znać czy znacie bratka, kiedykolwiek stosowaliście i jak się u was sprawdza. Buziaki:*

16 komentarzy:

  1. Fiołek, nie fijołek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można kuracje bratkiem łączyć z piciem pokrzywy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie pije pokrzywe i młody jęczmień, super na zatrzymanie wody i problemy trawienne :) super blog, obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chwilowo piję czystek, ale bratka też spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem piję, ale nie lubię, ponieważ w smaku jest obrzydliwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypomniałaś mi o tym sympatycznym ziółku - wypadałoby do niego wrócić, bo moja cera to ostatnio koszmar :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno już chciałam wypróbować bratka w walce z trądzikiem ale cieszę się że tego nie zrobiłam. Byłam pewna,że chodzi o bratki które sprzedają wiosną na rynkach i które sama wysiewam w ogródku a tu niespodzianka! Chetnie w końcu wypróbuję ale susz kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piłam bratka, ale takiego w formie saszetek z apteki :)
    Buziaki kochana!
    Zapraszam także do mnie :)
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od roku piję yerba mate i muszę powiedzieć, że jest genialna, choć wiele osób na nią narzeka ja sądzę, że jest najlepsza. :)
    Obserwuję ! ♥
    Zapraszam : https://diamentoowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pięknie wygląda ! Nie piłam, ale kiedyś brałam tabletki z bratka i trochę mi pomagały, ale bez cudów, dlatego że moje problemy z cerą są na tle hormonalnym :(
    Obserwuję i zapraszam do siebie ! Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam różnych ziółek, ale bratka jeszcze nie stosowałam.
    Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tej metodzie zwalczanie trądziku. Naturalne metody są bardzo ciekawe. Ja od nastoletnich lat zmagałam się z bardzo poważnym trądzikiem ale dopiero odpowiednie zabiegi stopniowo go wyeliminowały.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy pomysł. ;) Wypróbuję ! Jak dlugo trzeba stosować tą kurację?

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia aż od razu chce się napić takiej herbatki ;)

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'