poniedziałek, 20 lutego 2017

Co u mnie ostatnio. Moje podróże, tatuaż,rozjaśnianie włosów...


Heeej!Jak widzicie ostatnio blogerka marnotrawna powróciła do blogowania:D Już dawnona  nie pojawiały się żadne zdjęciowe wpisy ani "podsumowania", które stałt się już na moim blogu pewnego rodzaju tradycją. Nie ma co ukrywać, moja blogowa aktywność również była dość znikoma. Dlatego właśnie pomyślałam, że fajnie byłoby dać wam znać co u mnie słychać w ostatnich miesiącach.


Rozjaśniłam włosy(nawet nie raz)
W sumie dużą różnicę widać na zdjęciach, jednak na wszystkich tych na dole, kolor prawie  całkowicie nie przypomina tego, który jest w rzeczywistości. Dodatkowo na każdym zdjęciu włosy są stargane wiatrem, umęczone podróżą, spuszone na maksa i bez bliższego kontaktu ze szczotką od dłuższego czasu. Już niedługo na blogu pojawi się włosowa aktualizacja!:)


PODRÓŻE
Studiowanie na odległość ma tą ogromną zaletę że daje mi to co kocham najbardziej-wolność.
To że trzeba mieć dużo kasy, aby móc podróżować po świecie wcale nie jest prawdą. Wystarczy że człowiek wyznaczy sobie w życiu priorytety;)

Od ostatniego wpisu zdjęciowego, w którym dzieliłam się z wami gdzie mnie wiatr nosił KLIK, minęły już prawie trzy miesiące i sporo się w sumie działo.

Najpierw, ostatnie 3 dni listopada Londyn..


A prosto z Londynu,hop do Rumuni!


Do Polski wróciłam w połowie grudnia, na prawie miesiąc. Przygotowania do Świąt, Święta, Sylwester... wszystko minęło bardzo szybko.


W pierwszej połowie stycznia wyruszyłam wraz z przyjaciółką na szaloną wyprawę do Ziemi Świętej. Najpierw Izrael, następnie Palestyna i powrót do Izraela. Dużo jeżdżenia stopemi i wiele przygód! Zwiedziłam Tel Awiw, Jerozolimę, Betlejem oraz Hebron.


Jeden dzień po powrocie do Polski z Ziemi Świętej znów ruszyłam w trasę, tym razem obrałam kierunek-Kanary, a dokładnie cudowną Teneryfę.
Słońce + ocean+nieziemskie widoki=prawdziwy raj na ziemi, szczególnie kiedy w Polsce panowały mrozy.



A.. i również w grudniu zrobiłam sobie mój pierwszy w życiu tatuaż.

Niestety na słabych jakościowo zdjęciach, robionych telefonem mój tatuaż nie wygląda tak fajnie jak w rzeczywistości. Na fotkach widać słabej jakości, rozmazany napis, jednak na żywo bardzo mi się podoba. Nad tym tatuażem intensywnie myślałam od roku."Adventure" -przygoda, ma dla mnie bardzo głębokie znaczenie i idealie oddaje cząstkę mnie;)



PRACA NAD BLOGIEM,ZBIERANIE MATERIAŁÓW



Zaczęłam intensywnie pracować nad blogiem, skończyłam już nawet kilka wpisów, które będę mogła dodać na dniach, ponieważ  jutro znowu wyjeżdżam do Anglii, dlatego wiem że nie będę miała czasu ani możliwości na pisanie postów a nabrałam, sporej motywacji na regularne blogowanie.

Poza tym cały czas poszerzam swoją wiedzę, zbieram wiele informacji oraz badań naukowych o różnych toksycznych substancjach, które nas otaczają i w sumie większość z nas nie jest tego świadoma.

Również masę mojego czasu pochłania dokształcanie się o ziołach i innych naturalnych składnikach. Całą ta nauka bardzo mnie wciąga i cieszę się że nie tylko przydaje mi się na studiach,ale równiesz że będę mogła dzielić się na blogu (oraz w mojej przyszłej książce) jeszcze większą wiedzą:)



Na koniec króciutki filmik,który znalazłam na dniach (dla tych, którzy ogarniają angielski). Daje dużo do myślenia, warto zagłęnbić się w ten temat.


Co tam słychać u was ostatnio? Buziaki i do następnego wpisu!

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładny tatuaż ;) taki z chęcią mogłabym mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycające zdjęcia, super podróże !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmik jest interesujący, ale trochę zajeżdża teorią spiskową i manipulacją. Sporo w nim sprzeczności. Mówią żeby wrócić do pradawnych metod wytwarzania ubrań - pradawny człowiek przecież nosił też skóry i futra samodzielnie pozarzynanych zwierząt :-)

      Usuń
  3. Zazdroszczę Ci tej Teneryfy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesze się ogromnie, że znów wracasz do blogowania :) Uwielbiam Ciebie i Twojego bloga! Wydajesz się miłą osobą pozytywnie nastawioną do życia i tą pozytywną energie czuć na Twoim blogu. To niesamowite, że w tak krotkim czasie odwiedzilas tyle wspanialych miejsc, ze spelniasz swoje marzenia... A ten tatuaz idealnie do Ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A i jeszcze pytanie: co studiujesz? I jak łączysz studia z podrozowaniem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ogromnie miło mi to czytać:) Studiuję medycynę alternatywną, terapie naturalne.
      Od dawien dawna interesowałam się medycyną naturalną i przeczytałam chyba miliony książek na ten temat, więc dużo rzeczy, których się uczę jest mi już znane:) No i uczę się, kiedy tylko jestem w domu.. na lotniskach i w wolnym czasie:D

      Usuń
  6. O jejku zazdroszczę takiej szalonej podróży stopem i odwagi do tego :) Moim marzeniem są podróże :)Muszę jednak poczekać do emerytury hihi :P Bo jak się ma dziecko trudno zrealizować tą pasje

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'