piątek, 1 lipca 2016

Wakacyjna wish lista| Kosmetyki i inne...;)


Witajcie:)Bardzo rzadko dzielę się na blogu moimi wish listami.

Nie kupuję dużo i to jedna z najlepszych rzeczy jaką udało mi się osiągnąć w ciągu ostatnich dwóch lat (a już największy postęp uczyniłam przez ten rok). Kupuję tylko to co jest mi naprawdę potrzebne a moje zakupy są bardzo przemyślane. Minimalistką jestem już od dawien dawna i jest to coś naprawdę wspaniałego( nawet nie wiem jak to opisać) Dzięki temu nie zagracam swojego życia i oszczędzam mnóstwo pieniędzy, które mogę wydać na podróże.


Jednak ostatnio zebrało się kilka rzeczy, które naprawdę chciałabym kupić i myślę że część z nich kupię już niedługo, dlatego chciałam się dziś z wami podzielić tymi produktami;)



Zacznę od kosmetyków...

1.Maska/balsam ecolab.. lub innej firmy o naturalnym składzie. Ostatnio jedyny produkt do włosów jaki posiadam to szampon. Żadnej maski czy odżywki nie miałam już od dawien dawna, a balsamy z ecolab sprawdzały się u mnie świetnie.

2.Woda różana, taka 'czysta' bez śmieci w składzie, to również coś co chcę już od dawna. Nie używam żadnych gotowych toników czy hydrolatów (no prawie;)), ale taka woda różana, która starcza na bardzo bardzo długo to fajna sprawa.

3. Podkład mineralny. Nie wiem jak długo już nastawiam się do zakupu podkładu mineralnego, jednak boję się o dobór odpowiedniego koloru. Intensywnie myślę nad podkładami Anabelle Minerals lub Lily Lolo, którą firmę polecacie najbardziej?

4. Naturalne perfumy w oleju. Drogeryjnych perfum nie używam już od kilku lat, a jak ktoś  zbytnio się wyperfumuje , to dostaje uczulenia nawet na 'kilometr'. Drogeryjne perfumy to istna tablica Mendelejewa, dlatego perfumy w oleju to świetna alternatywa. 

5. Cień do brwi Lily Lolo, również już długo szykuję się do zakupu tego produktu, jednak teraz stwierdziłam że nie będę już dłużej czekać i zainwestuję w niego w najbliższej przyszłości;)




I cała reszta już nie kosmetycznych zachcianek:D

6.Kostium kąpielowy. Lato w pełni a ja wciąż nie mam idealnego kostiumu...

7. Czarne espadryle. Proste, klasyczne i do wszystkiego. Niestety nigdzie nie mogę takich znaleźć .

8. Patyk do selfie. Ostatnio, kiedy byłam w Pradze, uzmysłowiłam sobie że taki patyk do zdjęć to coś. czego mi trzeba.Wokół mnie mnóstwo ludzi miało taki gadżet, a ja wraz z przyjaciółką musiałyśmy się prosić ludzi, by ktoś zrobił nam wspólne zdjęcie.

9. Statyw do aparatu, czyli coś o czym marzę od dawna. Aż dziwne, że jeszcze go nie kupiłam...

10. Słomka ze stali nierdzewnej. Idealna do soków i koktajli. Wcześniej myślałam nad zakupem szklanej, jednak metalową łatwo zabrać ze sobą w podróż ;)

11. Butelka klean kanteen. Piję ogromne ilości wody i nie wyobrażam sobie wyjść gdzieś bez własnej butelki. Również nie wyobrażam sobie kupić wody w plastikowym opakowaniu, który nie dość, że się nie rozkłada i niszczy naszą planetę to jeszcze taka woda nie jest zdrowa. Dużo dobrego słyszałam już o butelkach tej firmy, wiele osób ją polecało,dlatego myślę że kupię ją na dniach.


~*~

Macie coś z wyżej wymienionych produktów? A może jest tam coś co również chciałybyście mieć;)
Dajcie znać jakie są wasze zakupowe plany. Buziaki:*

30 komentarzy:

  1. Miałam podkład mineralny Lily Lolo i byłam bardzo zadowolona :) Szeroka gama kolorów i piękne, jasne odcienie - raj dla takiego bladziocha jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cień do brwi Lily Lolo jak najbardziej polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strój mi się strasznie podoba,a tak po z tym,to musze też wypróbowac kosmetyki Ecolab

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chciałabym wodę różaną, taką naturalną. Dotąd jeszcze nie stosowałam bo pełno dziwnych dodatków w tych ogólnodostępnych. A mnóstwo pozytywów czytam o Lily Lolo;)

    OdpowiedzUsuń
  5. annabelle jest genialna! szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja myślę nad kupieniem podkładu mineralnego z kolorówki. Jak kolor mi nie wyjdzie to będę mogła mieć pretensje tylko do siebie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakupiłam rok temu, ale okazało się niewypałem.. nie kompletnym bo wyszedł bronzer, ale dałam tylko ociupinę za dużo :D

      Usuń
  7. Produkty włosowe ec lab są fajne :) mi najbardziej przypadła do gustu seria spa.
    Podkłady mineralne są świetne :) ja od lat używam. Namęczysz się początkowo z dobraniem firmy, koloru i formuły, bo jest tego cała masa, ale jak Ci się uda to będzie jak druga skóra!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład mineralny Anabelle się u mnie nie sprawdził ;) Miałam po nim okropny wysyp, a stosowałam kilka metod nakładania. Ja się czaję na butelkę filtrującą Dafi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też przymierzam się do kupienia wody różanej, ale mam w tym roku sporo lawendy, a ją też trzeba wykorzystać :) Moja koleżanka ma tę wodę z Your Natural Side i jest z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  10. tablica mendelejewa? hahahah, a wiesz co zawierają olejki eteryczne? Monoterpeny i seskwiterpeny, ketony, aldehydy, alkohole, węglowodory aromatyczne i alifatyczne. Wymieniać dalej? Np. głównym składnikiem olejku goździkowego jest eugenol, ale zawiera też mnóstwo innych związków. Te które są w perfumach drogeryjnych najczęściej są syntetyczne, ale dzięki temu mają mniejszą skłonność do wywoływania alergii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety te typowe drogeryjne perfumy to czysta chemia... ;)

      Usuń
    2. ale co rozumiesz przez czystą chemię, bo chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę z przemysłu perfumeryjnego.

      Usuń
  11. Z EcoLab mam ostatnio olejek pod prysznic i jest cudowny. Chętnie wypróbuję też ich kosmetyki do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Anabelle miałam próbkę, ale średnio mi przypadł do gustu. Może czas na Lily lolo;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te podkłady mi się marzą jednak cena jest dość wysoka:-(
    Ostatnio przeczytałam świetną książkę, która otworzyła moje oczy. Tytuł to "toxic beauty". Niestety nie jest chyba dostępna po polsku, jednak można kupić ebooka w wersji Ang. Autorka w tej książce wykazała właśnie że perfumy no najgroźniejszy kosmetyk jaki możemy używać, dlatego myślę że takie perfumy w oleju to świetna alternatywa. Po za tym cieszę się że trafiłam na twojego bloga, gdyż dopiero zaczynam się oswajać z tematyką naturalnej pielęgnacji.

    Pozdrawiam, Zuza :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Same perełki Ci się marzą ;) Coś z tej listy wybrałabym też dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A czemu wybierasz tylko między Lily Lolo i Anabelle? Łatwo dostępne i również bardzo chwalone są m.in. również Pixie, Neauty i Amilie.
    Mnie osobiście po AM wysypywało, a żałuję, bo formuła kryjąca dawała efekt photoshopa! Niestety na chwilę- potem zważone ciastko.
    Próbowałam Lily Lolo i są przeciętne moim zdaniem, dużo tańszą i ciekawszą alternatywą jest Neauty- najtańsze na rynku, a bardzo dobre i długo się utrzymują! Nie wysypuje mnie po nich, a wręcz zaleczają cerę. Jedynie jeszcze większe krycie mi się marzy, ale ja mam przebarwienia naprawdę trudne do ukrycia- i tak dają radę. W sumie identyczny efekt jak po Neauty w formule kryjącej mam po Pixie Minerals love botanicals, tyle że Pixie są dwa razy droższe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych dwóch myślałam najbardziej, ponieważ właściwie tylko o nich słyszałam. Ale super ze polecilas mi coś innego, skoro dobrze działa i jest tańszy, muszę sprawdzić btw Neauty;)

      Usuń
  16. Kostium ze zdjęcia jest piękny! A słomka to świetny gadżet, gdzie to cudo można dostać?
    P.S. zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  17. Też muszę kupić porządny statyw ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Póki co zamiast wody różanej, przymierzam się by kupić tonik różany Evree. Jeśli się spiszę, to pewnie i woda znajdzie się u mnie. Mam taki sam dylemat co do wyboru podkładu mineralnego, ale chyba padnie na Annabelle Minerals, a o perfumach w oleju chętnie u Ciebie poczytam, bo bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A i jeszcze, co do tych butelek... polecam kupić antybutelkę :) Zajmuje mniej miejsca w torebce i jest wieeeeeeeelokrotnego użytku!

    OdpowiedzUsuń
  20. Z naturalnych masek polecam z organic shop, natur vital ( teraz w promocji w naturze ) i maskę rokitnikową chyba że masz niskoporowate włosy to nie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O, nie wiedziałam, że można kupic metalowe słomki!

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'