czwartek, 14 lipca 2016

Czerwiec w zdjęciach


Witajcie! Co prawda dwa tygodnie lipca już za nami, jednak tak bardzo comiesięczne zdjęciowe wpisy podsumowujące zeszły miesiąc weszły mi w nawyk, że nie wyobrażałam sobie nie dodać czerwca. Jak to ja,  roztrzepana osoba, zgubiłam gdzieś kartę w czeluściach mojego domu i za nic nie mogłam jej znaleźć by przygotować dla was właśnie taki wpis. Karta oczywiście leżała a wierzchu i się śmiała, ale takie rzeczy to tylko ja potrafię...

No dobra, nie przedłużając, zapraszam do oglądania.:)




4 rano.. a ja nie mogę spać. Wyglądam przez okno i to co widzę sprawiło ze w trzy minuty byłam gotowa do wyjścia. Moje miasteczko otaczała niesamowita mgła, a ja nie mogłam przepuścić takiej okazji. Ubrałam się, złapałam aparat i pobiegłam nad rzekę. To był jeden z najbardziej magicznych poranków w moim życiu. Fotografia to moja ogromna pasja, więc w tamtej chwili nie liczyło się dla mnie nic więcej oprócz natury i robienia zdjęć. Mgła dosłownie płynęła a ja znajdowałam się w magicznej krainie... Jedno z najlepszych wydarzeń w czerwcu;)


Uwielbiam kryształy. W czerwcu udało mi się upolować kryształ górski moich marzeń. Duży i w kształcie obeliska. Idealny:)



Czerwiec był również miesiącem, w którym wybrałam się do stolicy Czech. Więcej zdjęć z Pragi znajdziecie  TU ;)


Kolejne zdjęcie z porannej sesji. Tym razem zabawa ze światłem;)


Jak lato to i lody , a jak lody to tylko z bananów;) Mogę jeść na śniadanie, obiad i kolację. Ostatnio pokochałam wersję z malinami.


Takiego to dziwnego stwora znalazłam na łące podczas jednego z moich fotograficznych polowań. Ni to ćma ni to motyl. Futerkowate i z podwójnym skrzydłami ;D


W czerwcu również wróciłam do popijania zielonej herbaty od czasu do czasu. Mimo że w saszetkach ta jest  bardzo fajna. Ekologiczne opakowanie, organiczna i dodatkowo do zbierania tej herbaty nie zostali wykorzystanie niewolnicy. Wiem że to co teraz napisałam może się wydać zdumiewające lub dziwne, w XXI wieku wciąż na plantacjach masowo ludzie zmuszani są do wykonywania niewolniczej pracy, dlatego pomyślałam ze warto o tym wspomnieć;).


Moje włosy zdecydowanie nie są już tak podatne na kręcenie jak kiedyś. Na zdjęciu średnio udane fale po koczkach ślimaczkach na żelu lnianym. Niestety ładne fale bez użycia ciepła coraz trudniejsze do osiągnie
osiągnięcia, ale efekt i tak mi się podoba. Zdjęcie robione przy oknie i bez flesza, niestety żałuję, ale w rzeczywistości aż tak jasne nie są.


Powoli i nieśmiało zaczęły w czerwcu pojawiać się moje ulubione owoce sezonowe.



~*~

Dajcie znać jak wam minął czerwiec, mieliście jakieś ciekawe wydarzenia? Buziaki;*

15 komentarzy:

  1. Wspaniałe zdjęcia i włoski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia. Mi się jeszcze nie udało trafić na taką mgłę, którą mogłabym uchwycić na zdjęciu. No nie wychodzi mi ;P

    Narobiłaś mi smaka na lody bananowe. Nie mogę teraz jeść zwykłych więc bananowe będą idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam szczęście z tą mgłą:)

      Bananowe są przepyszne!:)

      Usuń
  3. Genialne ujęcia! <3
    I boskie włosiska :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zakochana w pierwszych zdjęciach z mgłą i cudnym widokiem!! https://pannakblog.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne zdjęcia! :) Uwielbiam takie podsumowania, można nacieszyć oko ładnymi widokami i popodziwiać kadry z życia innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja też uwielbiam takie podsumowania
      :)

      Usuń
  6. wow, świetne zdjęcia
    mega pomysłowe
    Bardzo ciekawy wpis :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne widoki, aż się rozmarzyłam. =)

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'