niedziela, 10 kwietnia 2016

Last week- Wiosna, kosmetyczne zakupy i inne ;)



Witajcie! Zeszły tydzień jak najbardziej mogę zaliczyć do udanych. Kiedy na dworze robi się tak pięknie, dni są o wiele dłuższe i świeci słoneczko od razu wstępuje we mnie nowa energia do życia. W tym tygodniu temperatura sięgnęła rekordowe 26°C w cieniu, co sprawiło że nawet w krótkich spodenkach było mi naprawdę gorąco.




To aż nieprawdopodobne jak szybko zmienia się przyroda. Dosłownie w przeciągu kilku dni cały las się zazielenił :)


Kwiaty na drzewach również pojawiły się w błyskawicznym tempie. To znak że zaczęła się najpiękniejsza jak dla mnie pora roku. Za każdym razem,kiedy przechodzę obok takich drzewek, nie mogę  przestać się zachwycać pięknem natury.



Kosmetycznych zakupów nie robiłam od dawien dawna, jednak już jakiś czas temu wykończyłam mój korund, który jest moim ulubionym (i jedynym) peelingiem do twarzy. Masło shea używam od lat i jak już wam często wspominałam, jest to mój zdecydowany hit, którego nie może zabraknąć w mojej pielęgnacji. Biała glinka jest to bardzo uniwersalny surowiec, który zakupiłam z myślą o wykorzystywaniu jej do mojej produkcji naturalnej pasty do zębów, i muszę przyznać że ulepszona wersja z glinką sprawdza się świetnie.

Jak widzicie wszystkie te rzeczy zakupiłam w większych ilościach z uwagi na to ze jest to dużo bardziej oszczędne oraz przede wszystkim nie produkuje się wtedy tyle odpadów .


Kolejne zamówienie zrobiłam na Ecospa, z uwagi na to że przyszłą się wiosna a słoneczko zaczęło mocniej przygrzewać  postanowiłam się uzbroić w naturalny filtr przeciwsłoneczny (dodatkowo jestem w trakcje używania kwasu glikolowego) Olej z pestek malin ma najwyższą naturalną ochronę, używałam go cały tamten rok, jak dla mnie idealny-nigdy nie sięgnę już po nic innego :)


Na tej samej stronie zamówiłam jeszcze opakowania kosmetyczne z ciemnego szkła, które są bardzo praktyczne, służą na lata i są przyjazne dla środowiska. Kupiłam dwa małe słoiczki, dwie buteleczki z atomizerem i dwie z pipetką :)
Dwa małe słoiczki świetnie sprawdzają się u mnie do przechowywania w mniejszych ilościach oleju kokosowego i masełka shea, których używam na co dzień. Są małe i praktyczne, sprawdzają się podczas podróży. 


Zdjęcie wstawiam ku przestrodze- w tym tygodniu zdecydowałam się zrobić maskę z mango... To była kompletna włosowa masakra,  Tak posklejanych włosów nie miałam nigdy, Dopiero po dwóch dniach i długiej kąpieli z odmaczaniem włosów udało mi się wyczesać resztki mango.


Z resztek masła kawowego postanowiłam zrobić kakowo-cynamonowe masełko do ciała, zapach co prawda nie na tą porę roku, jednak sprawdza się całkiem fajnie :) 


                                               

'Bag it' to zdecydowanie film,który karzy powinien obejrzeć.Ogląda się go z zaciekawieniem a co najważniejsze-otwiera oczy!To straszne co człowiek robi ze naszą planetą, dlatego właśnie teraz nadszedł czas by każdy zrobił choć mały krok  by temu zapobiec .Często jesteśmy nie świadomi jak ogromny wpływ mamy na nasze środowisko poprzez nasze codzienne wybory. Film jest w kilku krótkich częściach-koniecznie zobaczcie ;)


Podsumowanie tygodnia kończę słodkim akcentem- dzisiejszym wegańskim bezglutenowym plackiem kokosowo-bananowym :)

A wam jak minął tydzień?
Buziaki:*



17 komentarzy:

  1. Podobną sytuację jak ty z mango miałam kiedyś z bananem :/ Przyroda tak pięknie budzi się do życia! Ale apetycznie wygląda ten placek! Zdradzisz przepis? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę z banana robiłam kilka razy i na szczęście tak nie miałam ;)

      Usuń
    2. Przepisami bym się z chęcią podzieliła, niestety wszystko robię "na oko", wszystko co zrobię za każdym razem wychodzi inaczej i za nic nie mogę odtworzyć moich rzepisow jeśli mam je komuś podać;)

      Usuń
  2. Też byłam pod wrażeniem, jak w ciągu dosłownie kilku słonecznych dni wszystko zaczęło się zielenić;) Ten olejek planuję kupić już od dawna;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też strasznie się cieszę że w końcu zrobiło się cieplej. Przyroda budzi się do życia a ja razem z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiosna to najpiękniejsza pora roku :) Muszę sobie sprawić także olej z nasion malin :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również uwielbiam korund jako peeling do twarzy, działa rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie również temperatura sięgnęła 26 stopni. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne zdjęcia! Na maskę z mango nigdy się nie skuszę, oj nie :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Też ostatnio zaczęłam się zachwycać masłem shea. Niesamowite ile produktów może zastąpić jedno masełko :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseczki z mango nie próbowałam ;d
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamówiłaś świetne produkty! Mi minął dość intensywnie na szczęście teraz sobie trochę odpocznę.^^Obserwuję i pozdrawiam!

    Zapraszam do mnie na konkurs!
    www.jennydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. na dworze cieplej to i wszędzie się zielono robi, tydzień temu jechaliśmy lasem i za nim rosną inne drzewa, jakieś owocowe,wtedy nie kwitły, minął tydzień i już białe kwiatki pięknie pachną

    OdpowiedzUsuń
  12. Po pierwsze bardzo podobają mi się wiosenne ujęcia ;) Poza tym kocham masło shea i zastanawiałam się nad olejem z pestek malin więc następnym razem po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'