piątek, 2 października 2015

Ulubieńcy ostatnich miesięcy | Naturalna pielęgnacja




Na moim blogu nie często pojawiają się ulubieńcy. Wynika to z faktu że nie używam wielu gotowych produktów, tym bardziej ich często nie kupuję. Z ostatnimi moimi ulubieńcami podzieliłam się z wami na samym początku roku, więc postanowiłam dodać małą aktualizację. Są to produkty, które przez ostatnie miesiące używałam bardzo często, sprawdziły się świetnie oraz w większości są moimi 'must have'.

Produkty (i akcesoria) spisują się świetnie w mojej minimalistycznej, całkowicie naturalnej pielęgnacji. Są bardzo uniwersalne, dlatego mogę wam je z czystym sumieniem polecić :)






SZCZOTKA DO SZCZOTKOWANIA CIAŁA NA SUCHO KHAJA

O szczotkowaniu na sucho pisałam wam już bardzo dawno temu. Od tamtego czasu długo szukałam szczotki idealnej. Zanim trafiłam na tą z firmy khaja, miałam trzy szczotki, które nie sprawdziły się najlepiej.

 Pierwsza była malutka i stara, więc mama zakupiła mi nową, która niestety  miała drapiące, plastikowe wypustki. następnie postanowiłam poszukać czegoś w internecie, więc na stronie firmy, zamówiłam sobie nową szczotkę firmy gorgol, która okazała się tak śmierdząca klejem, że spędziła dwa tygodnie wywieszona na sznurku za oknem, po czym spadła z trzeciego piętra i rozbiła się na kawałki. 

Po jakimś czasie oglądając jeden z filmików na youtube trafiłam na bardzo dobrą opinię o tej szczotce, więc postanowiłam zaufać sprawdzonej firmie i zamówić tą szczotkę, która okazała się strzałem w dziesiątkę. ma idealny rozmiar, nie jest za ostra i jest wygodna w użytkowaniu.




KORUND

Pierwszy raz z tym peelingiem spotkałam się ponad rok temu, kiedy przy większym zamówieniu na ZSK dostałam darmową próbkę. Okazał się idealnym zdzierakiem do mojego typu cery, dzięki temu ze jest taki drobny. Zamówiłam sobie większa paczkę korundu, którą używam już od wielu miesięcy i jest niesamowicie wydajna.

Większość osób uważa korund za bardzo mocny peeling mechaniczny, jednak dla mnie jest idealny i powiedziałabym nawet że... delikatny. Peelingi o dużych drobinkach  wręcz ranią moją cerę i nie wyobrażam sobie teraz użyć któregoś z nich. 

Jak dla mnie jest najlepszym peelingiem mechanicznym.



AŁUN-NATURALNY DEZODORANT

Długo nie wierzyłam w jego działanie jednak już od pierwszego użycia wiedziałam że potrafi działać cuda. W największe upały sprawdzał się świetnie w roli dezodorantu. Co najciekawsze, ałun ma też inne kosmetyczne zastosowania, ale więcej o tym produkcje napiszę wam osobny post :)



PĘDZEL HAKURO

To tak właściwie jedyny pędzel jaki mam. Nie potrzebuje dużo pędzli, ten jeden jak na razie w zupełności mi wystarczy. Dostałam go pod choinkę (chociaż sama o sobie wybrałam :D) . Przy wyborze kierowałam si uniwersalnością oraz tym, żeby pędzel nadawał się do podkładów mineralnych. Pędzel jest solidnie wykonany, ma miękkie włosie, świetnie sprawdza się do pudrów, minerałów oraz podkładów w kremowej formie.




OLEJ ARGANOWY NA WŁOSY

Specjalnie zaznaczyłam że jest moim ulubieńcem w kategorii włosy, gdyż w tym celu używałam go najczęściej. Czasem używałam go tez na twarz, jednak nie na tyle często, abym mogła wydać na jego temat opinię. 

Jakieś trzy miesiące temu, kiedy postanowiłam zużyć moją butelkę oleju arganowego, który potrzebował wykończenia postanowiłam jednocześnie trzymać się jednego rodzaju oleju do olejowania włosów. Okazało się że spisał się w tym celu znakomicie i moje włosy naprawdę do polubiły.




SZCZOTKA DO WŁOSÓW KHAJA

Ostatnio pisałam wam o mojej ukochanej szczotce Tangle Teezer. Mimo że jest to naprawdę świetna szczotka nie wystarcza mi ona w pełni.

Dopiero kiedy wreszcie zdecydowałam się na szczotkę z włosia, wiem że czegoś mi w nim brakowało. Nie da się porównać ze sobą tych dwóch szczotek, są po prostu różne, działają inaczej i dopełniają się nawzajem. Szczotka khaja jest zdecydowanie delikatniejsza dla włosów, jednak również bardzo dobrze radzi sobie z rozczesywaniem. Dodaje objętości cienkim włosom (Ja nie mam problemu z objętością ;p) Nie wyobrażam sobie bez niej codziennej rutyny czesania. na dodatek jest całkowicie naturalna... Zamówiłam ją w styczniu, jednak zaraz potem odkryłam jej również naturalny zamiennik z włókna z agawy, działa podobno tak samo, jednak nie jest zrobiona ze szczeciny zwierzęcej, tak więc teraz na pewno zdecydowałabym się za tą z agawy.




AFRYKAŃSKIE CZARNE MYDŁO

Zdecydowany ulubieniec w codziennej pielęgnacji twarzy.
Jest to prezent z Maroka, który przez pól roku czekał w lodówce kiedy wreszcie będzie używany. Kiedy wykończyłam moje ukochane aleppo (mały kawałek zachomikowałam gdzieś na 'czarną godzinę' :D) postanowiłam dać wreszcie szansę naturalnej brei z afryki. Jest niezwykle wydajne. Mimo codziennego używania przez pół roku zużyłam niecałe pół opakowania. Działa świetnie, przez długi okres czasu moja pielęgnacja opierała się głównie na myciu twarzy tym mydłem i smarowaniu na noc olejem kokosowym. Moja cera bardzo polubiła się z takim minimalizmem. Czarne mydło idealnie spisuje się wraz z korundem. :) Używam go również na całe ciało i w tym przypadku sprawdza się równie dobrze.




BALSAM DO CIAŁA DIY

Tak właściwie to zwykła mieszanka trzech wspaniałych naturalnych masełek: shea, kakaowego i oleju kokosowego. Wszystkie nierafinowane o wspaniałych właściwościach. Olej kokosowy sam w sobie kocham, jednak postanowiłam dać szansę również innym masełkom leżakującym w mojej lodówce.  o tym połączeniu napisze wam więcej.


Znacie te produkty? Jak się sprawdziły u was? Dajcie znać czy wy też macie jakieś swoje 'must have':)
Buziaki:*

26 komentarzy:

  1. a gdzie kupiłaś ałun? słyszałam, że jest dobry tez na podrażnienia po goleniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W aptece :) Ałun jest też dobry na trądzik. Mozna go kupić w aptekach i sklepach zielarskich. Nawet w mojej małej mieścinie był w wielu miejscach :))

      Usuń
  2. Moim naturalnym must have jest olej jojoba i rycynowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie znałam szczotek z włosia do ciała!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja do ałunu będę dopiero teraz wracać, latem za słabo na mnie działał zwłaszcza w te upały. Kordun mam w planach kiedyś kupić, można go wykorzystać na wiele sposobów

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukam dobrej szczotki do szczotkowania na sucho. Kupiłam z Rossmanna, ale to była jakaś tragedia - potwornie ostra. Moja delikatna skóra potrzebuje delikatnego włosia;)

    Ałun u mnie się niestety nie sprawdza zbyt dobrze. Próbowałam też ekologiczny dezodorant schmidt, ale też się nie sprawdził. Powoli zaczynam się zastanawiać czy nie cierpię na nadpotliwość xD

    OdpowiedzUsuń
  6. o czarnym mydle słyszałam wiele pozytywnych recenzji ;) u mnie rozpoczęło się polowanie na szczotkę z włosia dzika ,a tej do ciała raczej bym chyba nie użyła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy mogłabyś napisać gdzie kupiłaś tę szczotkę do włosów oraz gdzie znalazłaś tę z włókna agawy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją szczotkę kupiłam na stronie khaja.pl. Jeśli chodzi o tą z agawy to jest np. tu
      http://www.sklep.salex.com.pl/szczotki-do-wlosow/403-szczotka-do-wlosow-dla-vegan-z-drzewa-bukowego-nr-4200.html

      Usuń
    2. ale widziałam też tańsze na innych stronach :)

      Usuń
  8. Muszę zacząć wreszcie regularnie szczotkować ciało na sucho ;) Może wreszcie wytrwam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Hakuro H50s i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam od niedawna tą szczotkę do szczotkowania ciała na sucho Khaja i również jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obawiam się, że ałun może być dla mnie za słaby, ale masełko do ciała jest zabójcze :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczotka do szczotkowania ciała na sucho jest czymś o czym od dawna marzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten diy balsam to mieszanka wręcz wymarzona!
    Korund raz miałam, fajny :)
    Ałun wielbię, a nad szczotą do ciała raz grubo rozmyslałam, ale padło wtedy na rękawicę kessę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo długo zastanawiałam się nad ałunem i chyba jednak go kupię :)
    Ps. super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O ałunie słyszę pierwszy raz i jestem ciekawa jego innych zastosowań ;) A osobiście przymierzam się do olejku i szczotki.

    Zapraszam do siebie: http://simplejoung.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A gdzie kupiłaś te szczotki? Bo taka do szczotkowania ciała na sucho już od dawna za mną chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Poza szczotką do włosów wszystko jest mi dobrze znane:)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie ałun działał tylko przez kilka tygodni, później nie działał w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  19. Również uwielbiam korund i czarne mydło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawiłaś mnie paroma produktami :) myślę, że rozejrzę się za nimi :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Pędzelki Hakuro również bardzo lubię :) Śliczne zdjęcia, zostaję i obserwuję. Buziaczki na dobry dzionek :*

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'