niedziela, 23 sierpnia 2015

Macerat z kwiatów wiesiołka na problemy skórne | Wiesiołkowy tonik na trądzik, łuszczycę i AZS


Na wiesiołek właśnie sezon. Dodatkowo bardzo łatwo go znaleźć i rozpoznać, więc jeśli zainteresuje was jego działanie, nie czekajcie, tylko lećcie na pola, póki susza nie wykończyła jeszcze wszystkich roślinek:)

Jak wiecie, jestem wielką fanką łażenia boso po lesie, hasania po łąkach i wynajdowaniu na nich wszelakich ziółek i 'magicznych' roślinek, które mogłabym potem wykorzystać na różne sposoby w mojej chatce szamana :D


Kiedy podczas jednej z moich wypraw dowiedziałam się, że roślinka, którą już kilkukrotnie podziwiałam za śliczne żółte kwiaty i piękny delikatny zapach to właśnie słynny wiesiołek szczerze się ucieszyłam. Nazwa wiesiołek znana mi była od dawna, o oleju wytłaczanym z jego nasion też posiadałam już sporą wiedzę, jednak o kwiatkach wiesiołka nie wiedziałam nic. W internecie trudno mi było cokolwiek o nich znaleźć (jak już pisałam, wszędzie o oleju a o kwiatkach prawie nic)

Udało mi się jednak trochę informacji znaleźć, poukładać w jedną całość, tak abym mogła wam przekazać w bardzo dużym skrócie coś o tej roślince, jej działaniu i jak ją wykorzystać.


Lecznicze właściwości wiesiołka są wykorzystywane już od bardzo dawna. Do tego celu używa się zarówno ziele jak i ziarna. Można stosować go zewnętrznie w postaci oleju, maceratu lub naparu na skórę jak i wewnętrznie np. pod postacią herbatek z płatków kwiatu.

Napar z wiesiołka podaje się już niemowlakom oraz osobą z alergiami. natomiast roztarte liście wiesiołka były przykładane na rany w czasach naszych babć ;)

Wiesiołek posiada właściwości przeciwzapalne, dzięki czemu pomaga na schorzenia skórne takie jak:
*trądzik
*łuszczyca
*atopowe zapalenie skóry
*alergie 
*stany zapalne


WIESIOŁKOWY TONIK
Do tego celu potrzebne nam będą kwiaty wiesiołka świeże lub ususzone. Malutką garstkę zalewamy wrzątkiem (najlepiej wodą destylowaną, co sprawi że taki tonik może dłużej postać w lodówce) i parzymy pod przykryciem przez ok 15 min. Taki napar po odcedzeniu możemy trzymać przez 3-5 dni w lodówce)
Można stosować rano i wieczorem.


Wiesiołek, jest to roślina, która może osiągnąć sporo ponad metr wysokości. Kwiaty są żółte, czteropłatkowe o bardzo przyjemnym zapachu. Liście podłużne i nieomszałe. Rośnie na polach, przy polnych drogach, najczęściej na piaszczystych terenach. Tak więc sądzę że raczej ciężko pomylić tą roślinkę z czymś innym :)





W tym roku oleju (maceratu) z wiesiołka już nie robiłam, z uwagi na to że 'wyprodukowałam', ogromne ilości oleju z żywokostu oraz z dziurawca. Jednak za rok, kiedy opróżnię nieco moją olejową spiżarnię na pewno wiesiołek będzie jedną z pierwszych roślin, które zostaną zaklęte przeze mnie z olej Wiesiołkowy olej robi się tak samo jak każdy inny macerat z ziół czy kwiatów.

Istnieje kilka metod przygotowania maceratu oraz sporo rodzai olei, z które mogą być bazą do gotowego kosmetyku .

Takimi olejami mogą być np.:
*kokosowy
*lniany
*oliwa z oliwek
*migdałowy

Od tego jaki olej wybrać najlepiej (rafinowany/tłoczony na zimno) zależy metoda przygotowania maceratu. Jeśli macerat sporządzamy na zimno, zdecydowanie warto sięgnąć olej tłoczony na zimno, gdyż ma on zdecydowanie więcej wartości niż taki poddany obróbce cieplnej. Natomiast jeśli zdecydujemy się na metodę z użyciem ciepła, lepiej wybrać olej rafinowany, który nie straci więcej witamin w czasie podgrzewania.

METODA NA ZIMNO:

*Do czystego słoika wkładamy kwiaty wiesiołka (im więcej, tym lepiej)
*Zalewamy wybranym olejem tak, aby pokrył ona całe kwiaty
*Szczelnie zakręcamy słoik i odstawiamy do ciemnego, chłodnego miejsca na min. 2 tyg.
WAŻNE! Taki olej należy min. raz dziennie dokładnie wstrząsnąć.
*Po 2-3 tygodniach przelewamy olej przez gazę/ sitko i wlewamy do czystego słoiczka lub buteleczki

METODA NA CIEPŁO:

* Tu postępujemy dokładnie tak samo jak w pierwszym i drugim podpunkcie w metodzie na zimno.
* Następnie umieszczamy słoik w małym garnuszku  z wodą (tak aby woda  zakrywała ok 2/3 słoika)
wyłożonego na dnie jakąś ściereczką (Tak, aby słoik nie miał bezpośredniego kontaktu z garnkiem)
* Dla lepszego efektu możemy garnuszek włożyć do jeszcze jednego, dużego garnka z samą wodą.
* Słoik przykrywamy nakrętka, ale nie zakręcamy.
* Ogrzewamy na malutkim ogniu przez min 2 godziny.
* Po upływie tego czasu odstawiamy słoik do całkowitego wystudzenia
* Następnie przecedzamy i przelewamy da czystego naczynka, lub odstawiamy zakręcony słoik do ciemnego i chłodnego miejsca na ok dobę, tak aby olej jeszcze lepiej wyciągnął wszystkie cenne substancje z płatków.


Taki olej fajnie sprawdzi się do twarzy lub tak jak większość maceratów- do całego ciała. Jak już pisałam w tym roku ilość olei u mnie w domu stanowczo przekroczyła limit,jednak was serdecznie zachęcam do zrobienia własnego maceratu z wiesiołka, szczególnie że to 'ostatni dzwonek' jeśli chodzi o jego zbiór i zrobienia sobie zapasów na zimę :)


Znacie wiesiołka? Robiliście w tym roku jakieś własne maceraty?

12 komentarzy:

  1. Nigdy nie robiłam maceratu, ale mam zamiar się jutro wybrać po wiesiołka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym posiadać dużą wiedzę o różnych roślinach itd oraz umieć ją dobrze wykorzystać ;) Nie kojarzę niestety żeby gdzieś w mojej okolicy pojawiały się te wiesiołki, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej kochana, wybacz że odbiegam od tematu, ale chciałabym spytać czy masz może jakiś pomysł na wykorzystanie suszonych kwiatków lawendy? Przywiozłam ich mnóstwo z Chorwacji i żałuję, że nie zużyłam na świeżo :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mnóstwo pomysłów jak je wykorzystać, niestety nie mam lawendy chociaż bardzo bym chciała :((( Jak masz nadmiar z chęcią przyjmę :D Suszoną lawendę można powkładać w woreczki i włożyć do szafy z ubraniami, fajnie odświeża, nadaje przyjemnego zapachu i odstrasza mole :D Można dodawać do kąpieli- super na zimowe (i nie tylko) wieczory, żeby się zrelaksować i odstresować po szkole :P lawendowy tonik do cery tłustej, z trądzikiem i zanieczyszczonej... :))

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź <3

      Usuń
  4. Wiesiołka kojarze - olej z niego rzeczywiście dosc często jest używany przez osoby z łuszczycą, ponoc z dobrym efektem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chcę kupić olej z wiesiołka ale nigdzie mi jeszcze nie wpadł w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o jego właściwościach, dzięki :)), na pewno chętnie go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Heeej ja też się dopiero niedawno dowiedziałam, że to wiesiołek! :) A tyle razy go mijałam w polach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja stosuje teraz samorobny tonik z czystka. Świetnie działa, bo skóra problematyczna bardzo się uspokaja i nie pojawiają się coraz to nowe niespodzianki.

    OdpowiedzUsuń
  9. To naprawdę fajny pomysł z tym tonikiem, muszę się rozejrzeć za wiesiołkiem, może wreszcie zrobię taki tonik sama ;).

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'