piątek, 5 czerwca 2015

Idealnie ostre końcówki? | Moje wrażenia po cięciu włosów maszynką


Witajcie! Na dziś miałam już dla was przygotowany wpis z całkiem innej beczki (choć również włosowej), jednak tak jak zapowiadałam wam w ostatnim poście wybrałam się do fryzjera i dziś chciałam wam powiedzieć kilka słów o metodzie strzyżenia którą wybrałam.
Na wstępie chciałam tylko jeszcze powiedzieć że wreszcie po kilku latach udało mi się zrównać moją grzywkę z całością włosów, tak że jeśli zagarne je do przodu  są idealnie równej długości. Mażyłam o tym od dawna, ponieważ "stopnie" nie służą moim włosom, które są poddatne na falowanie, co sprawia że nie chcą się układać.

Ostatnio bardzo popularną metodą stało się strzyżenie włosów za pomocą maszynki elektrycznej. Naczytałam się wiele pozytywnych opini o właśnie tej metodzie, więc stwierdziłam że tym razem może to być TO :) Włosy podcięte maszynką, mają zachować dłużej zdrowy wygląd, być gładszei mniej podatne na uszkodzenia.

W moim mieście wcale nie tak łatwo jest znaleźć przyzwoitego fryzjera, który strzyże włosy maszynką, więc ucieszyłam się kiedy znalazłam salon, gdzie włosy obcinane są tylko tak.
Rano sama umyłam włosy i do salonu poszłam w wilgotnych włosach , gdzie zostały porządnie rozczesane, następnie obcięte wstępnie do długości, której chciałam. Potem fryzjerka wysuszyła je suszarką, wyprostowała  prostownicą i znów minimalnie skróciła kończąc swoje dzieło.
Za usługę zapłaciłam 30 zł, co nie jest wygórowaną ceną w moim małym mieście. 


Ostatnio włosy obcinałam pół roku temu, wtedy zdecydowałam się na 'radykalne cięcie'. Ostatnio marzyłam o gładkich i ostrych końcach, więc wizyty u fryzjera oczekiwałam wręcz z niecierpliwością, co w sumie nie może wydawać się dziwne, po tak długim czasie, kiedy zdecydowanie wymagały one reanimacji. Zauważyłam sporo białych 'kulek' rozdwojeń, a przede wszystkim włosy znów bardziej się plątały. Łącznie poszło ok 5 cm (no może trochę mniej), ponieważ jak już pisałam wyżej chciałam aby wszystkie były równej długości. Dodatkowo jak też już pisałam wam w ostatnim poście w tym miesiącu zaczynam nową pielęgnacje i chciałam zacząć ze zdrowymi końcówkami. 

To czy końcówki będą wymagać ponownego podcięcia później niż w przypadku standardowego cięcia maszynką, dowiecie się w kolejnych aktualizacjach, jednak już teraz mogę wam powiedzieć że jestem jak na razie bardzo zadowolona. Po pierwsze najbardziej wymagające przednie pasma, mimo że zostały skrócone minimalnie, są wręcz niewiarygodnie 'ostre'(jak na nie). Nie pojawiły się na nich białe kulki, co zwykle ma miejsce przy standardowym cięciu bardzo ostrymi nożyczkami. Ciężko jest mi powiedzieć więcej, gdyż jak na razie zostały one potraktowane prostownicą, co sprawiło że są niewiarygodnie miękkie. Mam nadzieje że efekty będą utrzymywać się przez długi czas.

Zdjęcia nie oddają wyglądu końców tak jak w rzeczywistości. Na żywo nie mogę się na nie napatrzeć. Przy okazji przepraszam was za pewną małą nie ostrość na zdjęciach, tuż przy czubku głowy, ale mój profesjonalny fotograf (czyt. mama) dotknął nie całkiem czystymi paluszkami obiektywu :P


Próbowałyście tej metody? Jak się sprawdza u was? Buziaki :)

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam cięcie maszynką :). Piękne włosy <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ;) Szkoda że po prostownicy... ;(

      Usuń
  2. Kiedyś wypróbuję takie cięcie i ciekawe jak u mnie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo jakie cudowne końcówki. Jak ja bym chciała zapłacić na podcięcie włosów 30 zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim miasteczku taka cena to i tak sporo :D

      Usuń
    2. haha ja tez :D u mnie 50-80 zł to najniższa stawka ;p

      Usuń
  4. Wyglądają świetnie:) nigdy nie miałam takiego cięcia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kilka razy obcinane włosy w ten sposób, ale teraz zmieniłam fryzurę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spróbowałabym takiego cięcia ale nie mam zaufania do fryzjerów w moim mieście,ostatni zapłaciłam 15zł i zamiast 2cm poszło 4.A niby czesali mnie TT ale tak szarpali że myślałam ze połowę włosów zgubie a koniec końców wyszłam z miotła na głowie z salonu :( A twoje końcóweczki wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.. Ja też nie mam zbytniego zaufania do fryzjerów, ostatnio jak byłam u innego półtorej roku temu to została mi wyszarpane połowa włosów;/ Dlatego teraz sama umyłam głowę i wstępnie rozczesałam ;)

      Usuń
  7. chyba muszę wypróbować!!!
    http://mikaart-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają super! :)
    Sama planuje w wakacje ściąć końcówki maszynką :>

    OdpowiedzUsuń
  9. znaleźć dobrego fryzjera to nie lada wyzwanie....

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz bardziej interesuje mnie ta metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Są niesamowite. Muszę zacząć poważniej myśleć nad kupnem maszynki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam już niby w domu maszynkę, ale jest bardzo tępa.

      Usuń
  12. Miałam włosy ostatnio obcinane maszynką i bardzo mi się podobał efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz piękne włosy :) Słyszałam o podcinaniu końcówek maszynką, ale do tej pory jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam taką spinkę dużą do przycinania włosów to sobie od czasu do czasu podcinam końcówki maszynką - szybko i równo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja fryzjerom nie ufam od czasu, od kiedy jedna tak wysuszyła mi włosy, że z salonu wyszłam z o wiele gorszą szopą niż przyszłam. ;) Mam własne nożyczki, którymi sama się obcinam, a od kiedy mój tata zrobił ze mnie swojego osobistego fryzjera i kupił maszynkę, ja też mam wielką ochotę jej wypróbować :D ( Ale jako, że zapuszczam włosy, muszę się jeszcze jakiś czas powstrzymać :P )

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie próbowałam tej metody, ale od paru dni zachwycam się zdrowymi końcówkami włosów przyciętych nożyczkami. Nie miałam bardzo zniszczonych końcówek, ale jednak takie świeżo ścięte wyglądają tak zdrowo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałam mieć podcięte włosy tą metodą ale niestety nikt się tego nie chciał podjąć;/ Piękne włosy! Takie gęste^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz słyszę o takim cięciu. A szkoda bo niecały miesiąc temu obcinałam włosy normalną metodą :)
    Za pół roku trzeba będzie wypróbować tego sposobu!

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'