środa, 3 czerwca 2015

Aktualizacja włosowa maj 15'


W ten niezwykle upalny dzień przychodzę do was wreszcie z majową aktualizacją włosową. Ostatnio moje włosy bardzo się buntują, okropnie puszą, są dość szorstkie a baby hair
to istny baranek. Przypisuje to złej pielęgnacji, którą mam zamiar w tym miesiącu radykalnie zmienić. Używałam zbyt dużo substancji nawilżających, na które jest po prostu za gorąco. Włosy oddają tą wilgoć i zamiast pięknych, gładkich, nawilżonych włosów otrzymywałam ich zupełne przeciwieństwo.

Dodatkowo końcówki podcinałam ostatnio pół roku temu (łoł, jak to szybko zleciało) i mimo że nie są jakoś szczególnie rozdwojone, to nie są w świetnej kondycji. Moja pielęgnacja włosów przez ostatnie miesiące była monotonna i nie odpowiednia. . Nie wspomnę już o tragicznie twardej wodzie, która nawet po krótkim gotowaniu zostawia gruby osad. Mimo bardzo regularnego olejowanie, muszę przyznać że trochę olałam moje włosy.Czas to zmienić!;) 

Wszystkie zdjęcia włosów robione sa dziś, jak widzicie puch, który wygładziłam serum silikonowym (pierwszy raz od dawien dawna) Pierwsze po lewo- loki na małe koczki ślimaczki na zwilżonych włosach (uzyskałam go już po godzinie chodzenia w koczkach)
Drugie to po nocnym koczku z samego rana.


CO UŻYWAŁAM
Szampon love2mix.O tym szamponie pisałam wam w ostatniej aktualizacji.Uwielbiam ten szampon a za cudowny zapach oraz z jaką łatwością myje włosy, wspaniale się pieni i zmywa oleje. Dodatkowo ma świetny naturalny skład i.. na tym się kończą jego plusy. Niestety moje włosy nie lubią zbyt wielu protein, dlatego ten szampon nie sprawdza się za dobrze na nich. Używałam go właściwie przez większość czasu, w  90-95% myłam włosy właśnie tym szamponem. Muszę zakupić coś nowego, o fajnym naturalnym składzie (ten jest bardzo wydajny, zużyłam jedynie trochę ponad pół butelki w przeciągu tych miesięcy, więc oddam go mamie)


O tej masce, którą stworzyłam z połączenia maski wax+oleju + różnych innych dziwnych rzeczy również pisałam ostatnio(jeśli chcecie poczytać KLIK) Używałam właściwie tylko jej, może z trzy razy było to coś innego) 

O szamponie babydream już wam pisałam na blogu niejednokrotnie. Tym razem podczas mojego pobytu w rossmanie postanowiłam wypróbować nową wersję z żółtą naklejką ze zwierzątkami. Nie wiem czy różni się on czymkolwiek od wersji standardowej, ale musiałam zaspokoić moją ciekawość. Używałam go dużo rzadziej niż ten z love2mix, ponieważ również kupiłam go dużo później. Bardzo lubię ten szampon za cenę, dostępność i przyjazny skład, nie robi nic bardzo złego moim włosom, ale do ideału mu bardzo daleko.


Olej z kiełków pszenicy używałam najczęściej z jednej prostej przyczyny- chciałam go zużyć. Olejowałam oczywiście przed każdym myciem, gdyż po prostu inaczej nie umiem. Nie wiem jak się dokładnie u mnie sprawdza, bo jak mówiłam wiele rzeczy mogło wpłynąć na nie zbyt dobry stan moich włosów w tym sama metoda olejowania. Zabezpieczałam nim również końcówki, ale jest za ciężki, więc moje włosy były w większości przypadków przeciążone ( i oczywiście spuszone za razem ;( )
Zdarzało mi się używać innych olei i to nawet często, były one bardzo różne, już sama nawet nie wiem dokładnie jakie.  Czasami olejowałam na aloes, rzadziej na d-panthenol. 

Dodatkowo czasem wcierałam aloes w skórę głowy.

POSTANOWIENIE NA CZERWIEC, ZMIANA PIELĘGNACJI
Na koniec małe postanowienie na ten miesiąc. Wprowadzam bardzo jednolitą emolientową pielęgnacje. Koniec z nawilżaczami, które w gorące temperatury totalnie mi nie służą. To będzie bardzo bardzo trudne ale chce trzymać się tylko jednego oleju- sezamowego. Chcę wreszcie wypróbować jego działanie, i zobaczyć jakie oleje mi służą, a nie wprowadzać milion na raz :P Spróbuję też krótsze czasowo olejowanie na maskę lub na mokro pod czepek na ok. 2 godzinki a w weekendy na noc. I oczywiście regularne zabezpieczanie końcówek - tu wybieram olej z jojoba i czasem może skuszę się na jakiś silikon. Jak już pisałam zamierzam podciąć końcówki ok 3 cm i tym razem decyduje się na proste cięcie (przy po tymczasowym U nie zawsze układają się z przodu)  Dodatkowo octowe płukanki po każdym myciu i zmywanie maski/odżywki przefiltrowaną wodą.Może moje włosy wreszcie odżyją :P 


Jak się mają wasze włosy ostatnio? Zauważyłyście może też negatywne skutki używanie substancji nawilżających inne niż przenawilżenie?
Buziaki.


18 komentarzy:

  1. Coraz piękniejsze! :)

    Dorota
    www.naturalniezpudelka.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. O wiele lepiej, widać że robisz postęp :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze powrócić do płukanek do włosów ,szczególnie że zioła czekają na zużycie.Ale piękne loczki po tym ślimaku,jak ja zrobię takiego koczka to wychodzą mi z loków jakieś strąki

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukam właśnie czegoś dobrego do zabezpieczenia końcówek i może skuszę się na jakiś olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie olejki sprawdzają się najlepiej :)

      Usuń
  5. Te fale są u ciebie nieziemsko piękne

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku no jak zazdroiszzce!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja narazie widzę, że pielęgnacja w końcu przynosi skutki i włosy się nie wykruszają na końcach. Próbowałam trzymać się jednego oleju, ale u mnie się to niestety nie sprawdza. Widać moje włosy lubią zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na ogół też moje włosy lubią urozmaicenie, ale chcę zrobić mały eksperyment :)

      Usuń
  8. Ja już kilka miesięcy temu wprowadziłam zabezpieczanie końcówek i efekty są :) Używam do tego silikonu - kuracji "arganowej" Marion. A Twoje włosy i tak są całkiem fajne, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wyglądały już dużo dużo lepiej ;/

      Usuń
  9. kochana te zakręcone po koczku kłaczki są przepiękne! u mnie aż takowe loczki nie wychodzą ja je zawinę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Mi wychodzą ale się nie trzymają długo

      Usuń
  10. Piękne masz włosy :) Moje tylko lekko falują :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wcale nie jest tak źle :) Ja polecam przestawienie się na naturalne kosmetyki. Olejuję włosy przed myciem olejkiem ze słodkich migdałów, czasem robię ziołowe płukanki i tyle. Oszczędzam i mam ładne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również obecnie mam problemy z moimi włosami. Stały się przesuszone. Myślę, że to przez zbyt dużą ilość nawilżaczy. Teraz wkraczają emolienty, podobnie jak u Ciebie. :*

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'