wtorek, 24 lutego 2015

Prosty przepis na masełko do ust. + dlaczego w ogóle warto robić własne kosmetyki

Witajcie! Dziś o masełku, które jest proste do zrobienia i wymaga poświęcenia 5 minut a taki naturalny balsamik regenerująco-odżywczy do ust powinien mieć każdy ;) Składniki  nie są wyszukane i ogólnie można łatwo je dostać.Jest to taki przykładowy przepis na podstawowy balsamik, który można potem dowolnie modyfikować;)



Ale najpierw...
Cofając się myślami wstecz, przypomniałam sobie że moją przygodę z biochemią kosmetyczną zaczynałam właśnie od specyfików do ust. I zebrało mi się na rozkminy,Przy okazji postanowiłam że wreszcie napiszę wam jak u mnie zaczęło się zamiłowanie do naturalnej pielęgnacji tworzenia własnych receptur.Od dziecka uwielbiałam tworzyć. Pamiętam że jak byłam mała miałam swoje własne tajemne 'laboratorium'. Podkradałam mamie kosmetyki, wyszukiwałam różne produkty w łazience oraz w kuchni i mieszałam. Moje specyfiki często lądowały na lalkach. To samo było podczas kąpieli, miałam mój kąpielowy niezbędnik składający się z garnuszków i znów mieszałam. (Na szczęście mój mały mózg podpowiadał mi żeby tego nie wlewać do wanny podczas mojej kąpieli) Na prawdę to kochałam a miałam wtedy dopiero ok 5 lat;) Potem w gimnazjum kiedy zaczęłam używać sporo różnych kosmetyków one również w większości nigdy nie były w swojej pierwotnej postacj, tzn. Dodawałam do nich różne rzeczy albo łączyłam ze sobą. Pod koniec gimnazjum spadło na mnie BUM wiedzy dotyczącej jak bardzo niszczymy środowisko używając takiej ilości chemii która nas otacza dosłownie wszędzie i jak bardzo trujemy przede wszystkim SIEBIE, bo przecież wszystko to co na siebie nakładamy przenika przez skórę i trafia do naszego organizmu, a działanie tych substancji jest naprawdę zatrważające. Zaczęłam powoli wywalać kosmetyki, których używałam i zastępować ich bardziej naturalnymi. Potem zapragnęłam również tworzyć swoje. Ponieważ również zorientowałam się jak bardzo producenci kosmetyków oszukują nas konsumentów, oferując cudowne efekty nie dając w zamian właściwie nic. No bo jak by przyjrzeć się składom oferowanych przez nich kosmetyków to tak naprawdę nie znajdzie się tam zbyt wiele rzeczy, które mają prawo działać;)tak właśnie działo się kiedy miałam ogromne problemy z trądzikiem na początku gimnazjum a masa drogeryjnych specyfików tylko pogarszała sprawę. Nie mogąc znieść już tego faktu oraz świadomości jak bardzo cierpi środowisko(a ja bardzo kocham naturę od zawsze) a przede wszystkim mój organizm zaczęłam łączyć pasję z praktycznym zastosowaniem czyli.. tworzyć własne mazidła! :) Dlatego naprawdę warto tworzyć własne kosmetyki, chociaż te najprostsze jak np, masełko do ust, żeby dostarczyć sobie naprawdę najlepszych składników odżywczych i zaoszczędzić przy tym sporo pieniędzy;) Nie wspomnę już o tym że po prostu to świetna zabawa!


ok.. po słowie (a nawet wielu słowach) wstępu, wracamy do przepisu na nasz balsamik.Obejdzie się bez wosku pszczelego z uwagi na to że masło kakaowe i shea są twarde w same w sobie, tylko że ja uwielbiam zapach tego cudeńka i po prostu nie mogłam się powstrzymać aby i to masełko nie pachciało miodem ;)

Składniki podam na proporcje, ponieważ ilość składników zależy od tego jak dużą ilość chcecie otrzymać. Proporcje to 6:4:2:1

SKŁADNIKI:
*Olej kokosowy- 6 części
*Masło shea- 4cz.
*Masło kakaowe-2 cz.
*Wosk pszczeli -1 cz.
*i oczywiście czysty pojemniczek

Pamiętajcie że najlepiej kupować nierafinowane "nieoczyszczone" oleje i masełka, ponieważ tak naprawdę tylko takie mają w pełni wartości odżywcze i pielęgnacyjne. Moje masła kupiłam na allegro ( są dostępne właściwie w każdym sklepie internetowym z półproduktami) natomiast olej kokosowy kupuję zawsze w sklepiku ze zdrową żywnością a wosk pszczeli mam prosto z pasieki ;)

Ach! Wreszcie kupiłam mimi mikserek do kręcenia moich specyfików, bardzo się przydaje a tak naprawdę jest to spieniacz do mleka, który można łatwo kupić;)

Wszystkie składniki wrzucamy do naczynka,choć osobiście zaczęłabym os samego wosku pszczelego, bo najtrudniej go roztopić (Ja zrobiłam to od razu w pojemniczku na masełko) i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, można pomóc sobie 'mikserkiem' z uwagi na wosk, który trudno się topi. Następnie przelewamy do gotowego pojemniczka, chyba że robicie to już w nim. Gotowe. Prawda że proste? ;)

Lubicie takie masełka? Buziaki;*

31 komentarzy:

  1. Naturalne kosmetyki najlepsze, szkoda że łapie lenia i nie potrafie takich zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też sama robię :D Tylko mię używam wosku pszczelego. Dodaje olej rycynowy i witaminy :) chcę jeszcze spróbować z gliceryną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo spróbuję sobie takei cudo zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham takie naturalne rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham takie naturalne rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny przepis !
    Bardzo lubię takie naturalne kosmetyki.I może nawet kiedyś wypróbuje twój przepis tylko muszę zdobyć wszystkie potrzebne składniki :)
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dlatego ja własnie tez robie i przepisy prezentuje na blogu moze sie komus przydadza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie sciągnęłaś sprężynki ze spieniacza? Też robię sama kosmetyki do ust. Sklepowe pomadki zawzwyczaj wysuszają, a niekiedy nawet podrażniają moją skórę ust. Takie masełko świetnie nadaje się też na podkład pod pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sciągłam i jest o wiele lepiej:) nie pienią sie kosmetyki

      Usuń
    2. nawet nie wiedziałam że można ;)

      Usuń
    3. Tak, można. Ja swój kupiłam przez ZSK, bo mieli dość tanio (około 10 zł), a i tak robiłam zamówienie i załapałam się na lepszy gratis ;) W opisie właśnie tam przeczytałam, że sprężynkę lepiej ściągnąć, bo "z kremu wyjdzie ptasie mleczko". Końcówka spieniacza skonstruowana jest jak np. kółeczko od breloczka do kluczy :) Wystarczy z jednej strony leciutko podważyć i rozchylić, a z łatwością wysunie się całą spreżynkę... A w razie, gdybyś chciała potem spienić nią mleko - można nałożyć na nowo ;)

      Usuń
  9. Fajne to masełko. Muszę sobie też takie ukręcić. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię własnoręcznie robione kosmetyki ale nie przygotowuję ich zbyt często...

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudeńko, uwielbiam takie. Z takim przepisem można kombinować bez końca, dodawać różne bajery:)
    Czyli od małego miałaś zajawkę na kręcenie kosmetyków!;D Ty wiesz, ja jak kilka lat miałam to też wymyślałam różne dziwne rzeczy, typu cień do powiek ze startej kolorowej kredy, albo perfumy - czyli woda z kwiatkami i owocami;D chciałam to sprzedawać młodszej siostrze ale od małego nie była głupia hehe;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie maselka ! Sama nigdy nir probowalam robic ale przepis wydaje sie łatwy więc kiedys bede musiala wyprobowac :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie własnoręcznie robione produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mmm każde produkty do ust uwielbiam, ale póki co pozostanę przy tych gotowych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny wpis, miło się go czytało - do tego te piękne zdjęcia!
    Muszę przyznać, że bardzo lubię tworzyć mieszanki na włosy, ale jeszcze nie próbowałam robić innych kosmetyków :) Może kiedyś :)

    PS. Popraw sobie tylko błąd w wyrazie "twożyć" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki;) błędy robię niestety machinalnie ;(

      Usuń
  16. muszę sobie ukręcić coś podobnego :) chociaż w sumie akurat nie mam żadnego masła. może wosk pszczeli i jakieś oleje też dadzą radę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę zrobić koniecznie takie masełko :) świetny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne maleństwo :) Ja dziś mam zamiar kręcić sobie kakaowe masełko do ust. Świetna zabawa no i jaka pożyteczna! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. proste i idealne mazidło do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojjj muszę wypróbować. :) W najbliższym czasie zabieram się za robienie tego masełka i na pewno zajrzę tu jeszcze nie raz. :)
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię takie przepisy, niestety brak mi ciągle czasu na stworzenie swoich własnych :|
    Masz pięknego bloga, dużo się u Ciebie nauczę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda świetnie no i jest bardzo pomysłowe. Jeżeli robimy kosmetyki "domowej roboty", to wiemy co w nich jest i bardzo często działają nawet lepiej niż te drogeryjne. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny blog. Ciekawe wpisy i porady. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad takimi kosmetykami własnej roboty więc lubię takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'