niedziela, 22 lutego 2015

Aktualizacja Włosowa+ Aktualna Pielęgnacji Luty'15




Od ostatniej aktualizacji minęły już dwa miesiące, moje włosy trochę podrosły od czasu ogromnego cięcia z tamtego czasu, dlatego postanowiłam zrobić włosową aktualizację żeby pokazać wam stan moich włosów oraz kosmetyki jakich aktualnie używam.



Styczeń i luty był dla moich włosów łaskawy, nie sprawiały zbyt wielu problemów (ale to pewnie dlatego że nie są już tak bardzo długie jak kiedyś).Widzę że urosły i to nawet sporo. Jedyny kłopot to puszenie, ale mam nadzieję że wraz z odejściem zimy i ono się zmniejszy. Mam też ogromny problem z moimi baby hair, które są nieposkromione, i mimo tego, że  moje włosy są w miarę proste, to moje bejbiki kręcą się jak szalone i dają efekt, który nazywam na mojej głowie "owcą". wygląda to źle, zarówno w związanych jak i rozpuszczonych włosach.
Rozważałam (a byłam nawet pewna że to zrobię) czy nie obciąć włosy tak żeby sięgały mi do obojczyków, jednak teraz nie jestem już tego taka pewna i chyba jednak zostawię tak jak jest i będę zapuszczać dalej.


Na dole zdjęcie w świetle słonecznym po bardzo nieudanej stylizacji na dwa koczki, nie dość że fale nie wyszły to na dodatek zaraz po rozczesaniu wyglądały z powrotem jak te na zdjęciach u góry.


Moja pielęgnacja w styczniu i w lutym wyglądała w miarę podobnie. Używam właściwie w kółko tego samego, tyle że zmieniam oleje, ponieważ uwielbiam z nimi eksperymentować.

1)W styczniu, z uwagi na to że skończyły mi się wszystkie szampony kupiłam jedyny jaki zdawał się w miarę sensowny, co prawda nie całkiem delikatny szampon bambino.(niestety nie mam dostępu do niczego lepszego stacjonarnie) Używałam go przez większą część stycznia, następnie kupiłam wreszcie coś naturalnego czyli...

2) szampon love2mix z efektem laminowania. mam nareszcie szampon który pięknie pachnie i świetnie się pieni a do tego jest naturalny i delikatny. Dla mnie szampon oprócz tego ma po prostu myć, więc nie patrze nigdy na to jakie efekty obiecuje producent.



1) Olej z kiełków pszenicy prawie zawsze połączony z 3) olejem arganowym , co prawda czasem zdawało mi się dodać coś jeszcze, ponieważ jak ciąglę wspominam uwielbiam olejowe mixy. Używam reż właśnie tego połączenia na końcówki.


2) Mój nowy nabytek, olej kukurydziany, kupiony do celów kulinarnych, ale spisuje się na moich włosach. (Odlałam troszeczkę, ale nie starczy mi na długo, pozostałe prawie pół litra zostało bardzo szybko zjedzone)




1)Właściwie cały czas używałam tylko tej jednej maski, wzbogaconej prze ze mnie. Bardzo olejowa, z aloesem i d-pantenolem, bazą była maska Wax do włosów zniszczonych, musiałam ją do czegoś zużyć.

2) Kallos Chocolate- ale tylko do emulgowania oleju ,czasem dodawałam trochę do maski nr1, również myślę jak tu ją wykończyć, żeby już więcej nie używać tego typu masek, szczególnie że ten kallos nie robi na moich włosach nic tylko puch-nie polecam.


3)Balsam Aleppo dość nowy nabytek, wreszcie mam odżywkę, której nie boje się położyć blisko skóry głowy bo wiem że nie jest aż tak napakowana chemią. tak solo na całe włosy użyłam tylko raz, natomiast używam jej w połączeniu z maską nr 1, Balsam aleppo nakładam na długość, natomiast 1 na ok 10 cm do końcówek.


To wszystkie maski jakie mam w domu, lubię minizalizm, i chcę się już pozbyć kosmetyków zawierających dużą ilość szkodliwych substancji chemicznych, dlatego po zużyciu 1 i 2 zdecyduje się na coś naturalnego z bogatym składem.

A jak mają się wasze włosy?

26 komentarzy:

  1. Ja obcięłam moje włoski ostatnio miało być 2 cm a wyszły 4cm.Przybyło mi nowości-muszę korzystać z okazji kiedy mam dostęp do lepszych kosmetyków bo u mnie w mieście kiepsko z tym ale staram się zużyć to co mam pootwierane. A Twoje włoski jak zawsze piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kallosek świetny, cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Kallosa czekoladowego też używam do emulgowania oleju :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam w planach(nadal się zastanawiam) obiąć włosy. Tylko tak bardzo chciałabym mieć długie.
    Masz śliczne włosy, zarówno proste jak i pokręcone:)

    OdpowiedzUsuń
  5. moje włosy potrzebują czegoś dzięki czemu będą w końcu ładnie błyszczały,muszę je dogłębnie nawilżyć

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydałaby mi się jakaś dobra maska do włosów, żeby je zregenerować, bo od kiedy mam blond to moje włosy to koszmarek ;-;

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje włosy mają się koszmarnie :D Bardzo je zaniedbałam. Dzisiaj muszę jakąś maskę im zafundować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne włosy :)) ja do fryzjera wybieram się gdzieś w okolicach kwietnia, za każdym razem to straszny ból ;<

    OdpowiedzUsuń
  9. Możesz napisać, jakimi olejami wzbogacasz maskę do włosów? Ja ostatnio zaczęłam stosować kokosowy ale nadal szukam jakiegoś ideału lub idealnego połączenia ;) Może podrzucisz swój mix? Staram się przerzucić na naturalne kosmetyki do pielęgnacji. Zaczęłam kupować półprodukty i tworzyć, ale za swoje włosy jeszcze się w ten sposób nie zabrałam. Doceniłam również produkty Alterra z Rossmanna. Jednym z moich ulubieńców jest maska do włosów z granatem i aloesem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam miniaturkę tej maski, dopiero ją zaczynam testować.
      jeśli chodzi o wzbogacanie masek, to akurat do tej dodałam w dużej ilości czysty olej rzepakowy, ale to dlatego że mój do jedzenia trochę sie zjełczał wiec chciałam go do czegoś zużyć.
      Zwykle do masek dodaje zwykłą oliwę z oliwek, lniany, arganowy.. :)

      Usuń
  10. Strasznie ciekawi mnie ten olej kukurydziany ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kallosa czekoladowego też będę musiała zakupić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też bejbiki drażnią, nie ma mowy żebym zaczesała włosy do tyłu i w kucyk, tak sterczą. Z drugiej strony to się cieszę, że rosną, a fryz i tak najczęściej rozpuszczony, rozwiany, potargany więc luz;D masz piękne włosy:)
    A pielęgnacja moja w tym miechu nieco mniej bogata niż Twoja, w sumie używam tylko...szamponu, to wszystko;D odżywiam od wewnątrz - tankuję zielone koktajle:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moimi ulubionymi olejami do włosów jest lniany i awokado, ale chętnie sięgnę po ten z kiełków pszenicy, jak tylko będę miała możliwość. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie arganowy powoduje mały puch, używam go więc zwykle do zabezpieczania końcówek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. czekoladowa maska Kallos z pewnością pojawi się w mojej pielęgnacji ale najpierw to co przed nią czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. również mam problem z moimi baby hair... nie dość że się kręcą, to jeszcze te przy czole tak beznadziejnie się układają... mam ochotę je ogolić :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ladnie wygladaja :) Ja rowniez mam problem z bejbikami, a jako, ze nie nakladam niczego w okolice skory glowy, jeszcze trudniej mi je ogarnac ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej te w wersji pofalowanej to prostu przepiękne !!! Muszę kiedyś wypróbować tego czekoladowego kallosa ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja używam czego popadnie, staram się nakładać maskę do 2-3 mycie i nie męczyć skóry głowy szamponami z SLS ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczena mi opadła. Ale masz dobre włosie... Co do baby hair - mam podobnie, taka aureola nad głową, lekko skręcona zazwyczaj i niemożebnie odstająca :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie piękne włosy :) Zastanawiałam się nad kallosem czekoladowym, ale mam ogromny problem z puchem, więc teraz nie wiem czy się zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne i zdrowe włosy masz :) Ja mam Kallosa Keratin i Omege i są bardzo fajne, nie puszą, nawilżają, odżywiają i są po prostu super :)

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'