środa, 28 stycznia 2015

Jak określić porowatość włosów



Już od dawna zabierałam się do napisania tego wpisu. Określenie porowatości włosów jest podstawą do dobrania odpowiedniej pielęgnacji, gdyż nieodpowiednia może przynieść więcej szkód niż pożytku. Już jakiś czas temu zaczęłam pisać post o dobieraniu olei pod względem porowatości, kiedy uświadomiłam sobie że tak naprawdę nie napisałam o kluczu do wszystkiego: jak rozpoznać porowatość. To chyba jeden z postów, które najdłużej dla was pisałam, ale mam nadzieję że ktoś z niego skorzysta :)



Często zdarza się tak że na raz występują trzy różne porowatości, na różnych partiach włosów.
Te farbowane chemicznie (szczególnie rozjaśniane) właściwie zawsze są średnio a nawet w przypadku rozjaśniania wysokoporowate. Często zdaża się tak że wierzchnie warstwy mają wyższa porowatość niż pozostałe na wskutek działania różnych czynników zewnętrznych np. słońca.

Wybaczcie rysunki, robiłam w pośpiechu

Włosy wysokoporowate  to najtrudniejsze pod względem pielęgnacji i zachowywania się włosów
Do pielęgnacji takich włosów potrzeba więcej cierpliwości i wkładu pracy. Włosy o wysokiej porowatości potrzebują ogromnej ilości emolientów, więcej nawilżaczy i z reguły więcej protein, które są budulcem włosa i jak cegiełki wbudowuje się właśnie w te otwarte łuski ( tylko że z proteinami jest różnie, jedne włosy je kochają a drugie już nie koniecznie więc trzeba uważać) 

Łuski są otwarte, szybciej się niszczą. podatne są na różnego rodzaju odgniecenia, połamane i rozdwojone końcówki, szybko oddają wilgoć, przez co często są suche.

Włosy mogą być wysokoporowate z natury lub na wskutek :
-rozjaśniania
-farbowania chemicznego
zniszczeń
-częstej stylizacji przy pomocy wysokiej temperatury(suszarka,prostownica, lokówka itp.)
-nieodpowiedniej pielęgnacji 
-czynników zewnętrznych np.  nadmierne promieniowanie słoneczne

Jeśli nasze włosy są wysokoporowate z natury, o wiele trudniej jest zmniejszyć ich porowatość niż w przypadku takich, które zwiększyły swoją porowatość na wskutek niewłaściwego traktowania.
Moje włosy z natury są średnioporowate w stronę niskiej, jeszcze rok temu były bardzo wysokoporowate, natomiast teraz dość porowate włosy znajdują się tylko na wewnętrznych partiach, szczególnie "grzywka", natomiast partię od wewnątrz odzyskały już prawię kondycję z przed lat ;)
Niestety zwiększyć porowatość włosów jest bardzo łatwo, dużo trudniej zmniejszyć, ale nie jest to niemożliwe.

Włosy wysokoporowate -jakie ona są?
-Suche, bez blasku
-Często kręcone wlosy należą do porowatych (choć nie jest to regułą
-Puszą się nawet
-Wyglądają na zniszczone, nawet kiedy takie nie są
-Wyglądają sianowato
-Plączą się
-Bardzo łatwo je zmoczyć, dosłownie ''piją'' maski i oleje
-Pojedyńcze włoski odstają we wszystkie strony
-Szybko schną ok. godz.



Włosy średnioporowate
To coś pomiędzy porowatością niską a wysoką, można uznać je za normalne. Nie sprawiają większych trudności, są podatne na układanie, ale znacznie mniej niż wysokoporowate. Posiadają naturalny blask, mogą być np. lekko falowane. Często łączą cechy wysoko i niskoporowatych włosów.



Włosy niskoporowate może i wydają się idealne, lecz również mogą sprawiać posiadaczką tak owych włosów sporo kłopotów jak np. całkowita odporność na jakąkolwiek stylizację, dlatego posiadaczki gładkich prostych niskoporowatych włosów prawdopodobnie mogą zapomnieć o lokach, falach, które będą się trzymać dłużej niż godzinę ( o ile się zrobią). Za to takie osoby mogą pochwalić się cudowną taflą, o której niestety wiele dziewczyn może zapomnieć. Dodatkowo takie włosy wymagają o wiele mniej pielęgnacji niż te o wyższej porowatości i są bardziej odporne na zniszczenia.

Włosy niskoporowate- jakie ona są?
-Gładkie, lśniące
-Odporne na stylizację
-Miękkie i śliskie w dotyku
-Dość odporne na zniszczenia 
-Długo schną powyżej 3 godz



Istnieją testy na określenie porowatości włosów, jednak nie są one zbyt dokładne a na wynik testu może wpłynąć sporo czynników. Najlepszym takim ''testem'' jest  obserwacja swoich włosów i przyporządkowanie ich na podstawie opisanych powyżej cech. Kolejnym ze sposobów, które mogą ułatwić rozpoznanie porowatości, jest złapanie włosa w dwa palce u nasady i przejechanie aż po końcówki w celu sprawdzenia struktury np. szorskie z wyraźnymi nierównościami- wysokoporowate.
Kolejną metodą może być wyodrębnienie czystego pasemka włosów (nie pokrytego silikonami) i nałożenie na niego niewielką ilość odżywki a następnie obserwacja jak szybko włosy ją chłoną.

Na zakończenie zrobiłam tabelę, która może ułatwić rozpoznanie porowatości. Średnia to coś pomiędzy
cecha Porowatość:
niska średnia wysoka
Podatność na stylizację Właściwie nie poddają się stylizacji

Szybko się odgniatają,
duża podatność
Wchłanianie wody Trudno je zmoczyć, chłoną małe ilości produktów

Bardzo szybko chłoną
wodę, oleje, maski
Długość schnięcia Długo schną, ok 3 h

Szybko schną ok 1h
Poddatność na zniszczenia Mała

Duża
Struktura Miękkie, gładkie

Szorstkie i matowe
Kolor Najczęściej naturalny

Rozjaśniane, farbowane
Plątanie W zasadzie nie maja problemów z plątaniem

Plączą się
Puszenia W zasadzie się nie puszą

Puszą się bez względu na pogodę. (wilgoć to potęguje)
Blask Błyszczą się nawet w słabo oświetlonych pomieszczeniach

Słaby blask lub brak
Oddawanie wody

Małe, włosy nawilżone



Duże, włosy przesuszone


Mam nadzieję że post się przyda. a jaka jest wasza porowatość?

35 komentarzy:

  1. Oj, bardzo dobrze, że o tym piszesz. Bo ja ciągle próbuję coś ustalić. Ale chyba uznałam ostatnio, że są średnie i przestałam się tym zagadnieniem w ogóle przejmować. Postanowiłam za to testowa,c kosmetyki i sprawdzać po czym moje włosy prezentują się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam włosy wysokoporowe, ciężka z nimi sprawa.. Wymagają dużo cierpliwości i są takie z natury.. Ale z drugiej strony są podatne. A schną długo ponieważ są gęste..

    świetne napisany, przejrzysty post :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam włosy wysokoporowe, ciężka z nimi sprawa.. Wymagają dużo cierpliwości i są takie z natury.. Ale z drugiej strony są podatne. A schną długo ponieważ są gęste..

    świetne napisany, przejrzysty post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam niskoporowate, w ogóle nie da się ich wystylizować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Ci za ten post :) Po przeczytaniu tekstu stwierdzam iż mam włosy wysokoporowate ale idą w kierunku średnio tzn na końcach ok 5-6 cm od dołu są mega wysokoporowate :) a od skóry głowy na długości 39 cm są średnio porowate fajnie mam co nie.
    Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaczynałam z wysoką. Teraz mam już średnią porowatość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stwierdzam, że moje włosy są wysoko porowate.. Ogólnie są bardzo zniszczone i chociaż nie chcę ich ścinać to chyba innego ratunku dla nich nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. małe podcięcie potrafi zdziałąć cuda! :) wiem to na własnych... włosach :D

      Usuń
  8. ja zaliczam się chyba do średnio-porowatych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm, chyba mam wysokoporowate, tak by wychodziło...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam raczej średnioporowate i uwielbiają olej kokosowy, a niby najlepszy jest dla niskoporowatych :) Owszem szybko się niszczą i są mega delikatne, ale to też dlatego że są cienkie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale przydatny post :) Mam niskoporowate :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja zupelnie nie potrafie wycelować w określenie swojej porowatości. tabelka, którą przygotowałaś, jest świetna, pieknie podsumowuje rózne cechy określane przy ustaleniu porowatości, świetnie to zebrałaś w jedną całośc. no ale ja dalej nie mam pojęcia co do swoich :P mam połowe cech z jednej kolumny i polowe z drugiej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli pewnie masz średnią porowatość :))

      Usuń
    2. Jako sredniej bym jej nie okreslila, raczej jak juz mieszaną prędzej, bo np. skrajnie szybko mi sie wyplukiwala farba z wlosow a jednoczesnie mam strasznie gladkie wlosy na ktorych zadna stylizacja sie nie trzyma, wlosow nie musze czesac wcale, bo sie nie placza (kiedys przez tydzien nie mialam szczotki i nie bylo tego widac) a schną w niecałą godzine :D

      Usuń
  13. Ja mam wysokoporowate przez rozjaśnianie ale moje naturalne (juz 3 cm odrostów) są dość sliskie coś miedzy srednio a nisko porowatymi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. moje sa zdecydowanie wysokoporowate. Zrezygnowałam z oleju kokosowego na włosy bo okazał się psuć to co ostatecznie było i tak nie fajne - włosy były jeszcze bardziej szorstkie i sterczące.
    Nie narzekam jednak na loczki - utrzymują mi się od zakręcenia do mycia włosów :D Za to prostowane przy lekkiej wilgoci się falują :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety olej kokosowy nie sprzyja włosą wysokoporowatym ;(

      Usuń
  15. ja niestety jestem posiadaczka wysokoporowatych :(

    OdpowiedzUsuń
  16. dzięki za ten wpis! właśnie szukałam czegoś co pomoże mi określić porowatość

    OdpowiedzUsuń
  17. Wg wskazówek, któr dejesz ja posiadam włosy niskoporowate, od zawsze miały połysk były lejące i rzadko się plątały, ostatnio nieco narzekałam na ich stan, ale to wyłącznie moje zaniedbanie, gdyż zaniechałam ich pielęgnacji.

    Generalnie nad wysoką porowatością można zapanować stosując maski, oleje oraz kwaśne płukanki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy i przydatny post. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po Twoim poście zaczęłam się zastanawiać, jak to do końca jest z moimi włosami. Z jednej strony są pozbawione blasku, puszą się i są podatne na odkształcanie, a z drugiej schną około 3 godzin no i nigdy ich nie rozjaśniałam/suszyłam suszarką/używałam na nich prostownicy lub lokówki. Średnia porowatość - tak ustaliłam już jakiś czas temu, no i chyba rzeczywiście miałam rację ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od zawsze zastanawia mnie jakie mam włosy, po ścięciu połowy włosów z tego co przeczytałam wskazuje na to że mam włosy niskoporowate lecz są one rozjaśniane na końcach oraz puszą się. Mam je nadal zaliczać do nisko czy już do średnio? Proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sądzę że są to włosy mieszane. Tzn. z natury są pewnie niskoporowate, natomiast od połowy mogły zmienić porowatość na wyższą, właśnie poprzez rozjaśnianie itp. :)

      Usuń
  21. A ja mam problem z ustaleniem porowatosci moich wlosow.... Z opisu pasuja do wysko lub średnio porowatych. Ale zupelnie nie pasuje długość schniecia. Moje potrzebuja ok 3-5 godzin, czy ma to znaczenie w okresleniu porowatosci?

    OdpowiedzUsuń
  22. Od tego jak długo schną zależy też grubość, długość i gęstość. Jeśli masz właśnie takie włosy może to oznaczać że są one średnioporowate i właśnie dlatego tak długo schną :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziewczyny, a co jeżeli mam włosy, które cieżko zmoczyć, długo schną ( czasami nawet jak podsuszę suszarką i położę się spać, to rano jeszcze są wilgotne ), ale za to strasznie się plączą i nie są zbyt mocno błyszczące ? Dodam, że mam włosy naturalne, niefarbowane, nie podatne na układanie. W młodości zrobiłam u fryzjerki trwałą i po 3 dniach miałam proste włosy :-/ Potem powtórzyłam zabieg i było to samo - wyprostowały się. Nie wiem czy to nisko porowate włosy, czy wysoko porowate ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej post mi niestety nie pomogl :( tzn zrobil metlik w glowie :p ale napewno pomozecie
    Moje wlosy sa bardzo podatne na stylizacje schna nie raz cala noc a nad ranem nadal sa wilgotne wygladaja jak siano sa suche szorstkie w dotyku od ucha w dol pusza sie
    Probowalam olei: kokosowy, rycynowy tragedia po tych olejach moje wlosy byly jak druty ale nadal suche puszace sie i bardzo bardzo sztywne
    Oliwa z oliwek tez za duzo nie pomogla bo zrobila wiekszy puch niz mialam wczesniej
    Obecnie mam na glowie oliwke dla dzieci moze cos pomoze :p
    Te wlosy spedzaja mi sen z powiek :( noe raz juz myslalam zeby je ogolic na lyso i poczekac az moze odrosna zdrowe...

    I dodam jeszcze ze wlosy mam mniej wiecej dlogosc do lokci sa strasznie geste i po latach farbowania i prostowania zrobily mi sie loki..,
    Pomozcie dziewczyny dajcie mi jakas nadzieje ze kiedys bede mogla znowu chodzic we wlosach rozpuszczonych bez wstydu :(

    OdpowiedzUsuń
  25. uff...no to chyba tych wysokoporowatych zostało mi 10-15cm od końca o tyle, że dobrze zadbane nie wyglądają że i tylko ja wiem jak nardzo jest z nimi źle... i pomyślec że kiedyś rozjaśniałąm sie do blondu i całą głowe taką miałam... ide dzisiaj ściąć te końcówki :p reszta włosów taka fajna a te paskudy zatruwają mi życie... miałam zapuszczać... no ale nie za wszelką cenę, mam nadzieję, że to na razie ostatnie ścinanie...czyli spokojnie chyba średnioporowate.a przy głowie najbliższe 3cm niskoporowate już będą. i takie są z natury. a farby nie wchłoną dopóki ich nie potraktuję rozjaśniaczem :p

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'