sobota, 29 marca 2014

recenzja; wcierka Jantar+ efekty


Cześć dziewczyny ;)

Dziś przedstawię wam recenzje bardzo popularnej wcierki (odżywki) do włosów Jantar.
Czy przyśpieszyła porost włosów? Zagęściła je? Spowodowała wysyp baby hair?
Jeśli interesuje was jakie efekty uzyskałam stosując trzytygodniową kuracje Jantarem to
zapraszam do czytania.
  


Skład:

 Aqua, Propylene Glycol, Glucose, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract, Lamium Album (White Nettle) Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Nasturtium Officinale (Watrercress) Extract, Arctium Majus (Burdock) Root Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Calendula Officinalis (Marigold) Flower Extract, Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Amber Extract, Panax Ginseng Root Extract, Arginine, Acetyl Tyrosine, Hydrolyzed Soy Protein, Polyquaternium-11, Peg-12 Dimethicone, Calcium Pantothenate, Zinc Gluconate, Niacinamide, Ornithine Hci, Citrulline, Glucosamine HCI, Biotin, Panthenol, Polysorbate 20, PEG-20, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, DMDM-Hydantoin, Parum (Fragnance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Wcierka nie zawiera w sobie wysuszającego alhoholu denat co jest ogromnym +. Zawiera dużo ekstraktów roślinnych.

 Opis producenta:

Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące porost włosów, aktywny wyciąg z bursztynu, d'panthenol oraz witaminy A, E, F, H. Systematycznie stosowana poprawia metabilozm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka zapobiega rozdwajaniu włosów i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.



Opakowanie i cena: 

 Janrar znajduje się w 100 ml szklanej buteleczce o bardzo ładnym kształcie.
Niestety aplikacja nie jest za przyjemna ze względu na dozownik (zdjęcie u dołu)
dlatego najwygodniej używać do tego celu pipety. Ogółem dla mnie ten dozownik nie
 jest aż tak zły jak można przeczytać o nim na niektórych blogach. Wielki plus za szklaną butelkę ;)
Cena to ok 10 zł.


Konsystencja i zapach:

Wcierka pachcie jak męskie perfumy ;) Ma lepką, trochę gęstszą niż woda konsystencje
 o przezroczystej barwie.







Moja opinia:

Ta wcierka na początku budziła we mnie mieszane uczucia: z jednej strony mimo wielu ekstraktów
ma nieco chemiczny skład dodatkowo po zmianie na „nową recepturę” narobiła sobie nieco negatywnych opinii, natomiast z drugiej ma też sporo zwolenników i jako tak populany produkt po prostu nie mogłam jej nie przetestować. Dodatkowo ostatnio borykałam się ze sporym wypadaniem
włosów a wcale nie wyrastały mi nowe, czym byłam przerażona.

Stosowałam go codziennie przez 3 tygodnie. ( Zostało mi jeszcze na kilka użyć trochę wcierki)
Niestety produkt sprawiał że moje szybko przetłuszczające się włosy stawały się tłuste jeszcze szybciej;/
Na szczęście zauważyłam wysyp baby hair!! :) Nie jest ich jakoś mega dużo ale całkiem sporo z czego ogromnie się cieszę. Włosy też trochę mi się zgęściły.

A teraz dla wielu najważniejsza kwestia a mianowicie przyspieszenie porostu włosów:
Przez te 3 tyg. Urosły 1,5 cm ;( jak dla mnie nie jest to zadawalający wynik ale cóż...
chociaż pocieszam się baby hair :)

A wy co sądzicie o tym produkcie?

niedziela, 23 marca 2014

DIY- maseczka odżywczo- nawilżająca ; banan, miód, awokado


Cześć dziewczyny ;)

Dziś mam dla was przepis na bardzo prostą domową maskę, która super odżywi nasze włosy i dodatkowo je nawilży. Składniki nie są wyszukane, za to mają genialny wpływ na włosy ;)
Co będzie nam potrzebne przedstawiłam w sposób graficzny ;)






Banan, awokado i miód przekładamy do miseczki i rozgniatamy widelcem lub blenderem
na gładką papkę i nakładamy na świeżo umyte włosy pod czepek.Zostawiamy na min.
 pół godziny ( u mnie to zawsze ponad godzina) Można całość podgrzać suszarką by
 składniki lepiej się wchłaniały i nałożyć na to ręcznik.

Taka maseczka super nawilża. Moje włosy ją pokochały, są po niej mięciutkie i gładkie.
Jedyne do czego ,można się doczepić to brak dociążenia, włosy po niej są puszyste
(ale nie napuszone). Pod spodem opiszę właściwości składników tej maski ;)






Banan- Odżywia włosy, sprawia że stają się one miękkie i
błyszczące. Pomaga zregenerować zniszczone włosy i
dodaje im lekkości.



Miód- Wykazuje cudowne działanie na włosach. Bardzo nawilża
włosy i zatrzymuje w nich wilgoć. Przywraca im połysk, wygładza 
je i wzmacnia. Idealnie nadaje się do zniszczonych i przesuszonych włosów.



Awokado- jest łatwo wchłanialne przez skórę i włosy,
przenika do najgłębszych ich warstw. Silnie odżywia i nawilża.
Wygładza i pielęgnuje, chroni przed złym wpływem czynników
zewnętrznych.










A wy, lubicie domowe maski? Próbowałyście maseczki
z tych składników? :)

piątek, 21 marca 2014

dieta dla włosów: 5 produktów dla pięknych włosów

Cześć dziewczyny! :)

Przepraszam że tak długo nie pisałam, ale ten tydzień był naprawdę męczący.

Dziś chciałabym przedstawić wreszcie coś co zajmuje większą część mojego życia: dietetyka.
A mianowicie 5  produktów, które powinnyśmy włączyć do naszej diety aby
odżywić nasze włosy (i nie tylko;) od wewnątrz. Oczywiście tych produktów jest wiele, 
dziś akurat chciałabym wam przedstawić tych 5 wybranych :)

Chciałabym robić co jakiś czas posty z tej serii, ale nie wiem czy wam się spodobają.

Chyba nie muszę wspominać jak ważny wpływ na wygląd naszej cery, włosów, paznokci ma to
co jemy. Tak właściwie to jest podstawa naszej pielęgnacji. Nie tony kosmetyków jakie lejemy
na nasze włosy ( oczywiście to ma ogromny wpływ) ale tak naprawdę najważniejsza pielęgnacja 
to ta od wewnątrz. Nie będę się już rozpisywać- przejdę do opisywania :)




Dynia zawiera wiele witamin z grupy B - B1, B2, PP, a także witaminę C. Dynia bogata jest w błonnik, wapń, żelazo, fosfor i magnez. Pestki dyni zawierają dobroczynny olej z fitosterolami i nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. To dlatego są zalecane osobom z miażdżycą i zbyt wysokim złym cholesterolem. Im ciemniejszy miąższ owocu tym więcejma witamin, a także karotenu, który poprawia koloryt skóry. Dynia  wspomaga pracę serca i układu trawiennego,
                                                                                                   poprawia  też wzrok.




Orzechy  włoskie, często określane  jako ”żywność mózgu ”, miano to zawdzięczają nie swojemu pomarszczonemu kształtowi, ale temu iż dostarczają  substancji dzięki którym organ ten może sprawnie działać. Zawierają wysokie stężenie kwasów tłuszczowych z grupy omega-3, są bogate w błonnik , witaminy z grupy B, magnez, przeciwutleniacze (witaminę E), co korzystnie wpływa na zdrowie. Orzechy  są również źródłem steroli roślinnych, ale głównie jednonienasyconych i wielonienasyconych kwasów  tłuszczowych, które                                                                                   obniżają stężenie złego cholesterolu 
LDL. Orzechy  włoskie w porównaniu z innymi 
orzechami zawierają znacznie większe ilości 
kwasów tłuszczowych omega 3 .Dzięki ich zbawiennemu 
wpływowi twoje włosy staną się gładkie, lśniące i po prostu 
zdrowe.




Drożdże piwowarskie (nie mylić z piekarskimi) są źródłem łatwo przyswajalnego białka. Zawierają prawie cały zestaw witamin z grupy B oraz wiele substancji mineralnych – fosfor, cynk, magnez, żelazo, potas, selen i chrom. Ze względu na bogaty skład drożdże piwne są idealnym suplementem diety w przypadku problemów ze skórą lub włosami. Witaminy z grupy B biorą udział w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania skóry i błon śluzowych. Mogą zapobiegać nadmiernemu przetłuszczaniu się skóry i włosów. 






Pokrzywa zawiera cenne dla zdrowia pierwiastki chemiczne. Wśród nich znajdziemy witaminy - w tym te z grupy B oraz witaminy C i K. Są tam też silne przeciwutleniacze chroniące komórki przed uszkodzeniami powodowanymi przez wolne rodniki. Pokrzywa jest skarbnicą ważnych pierwiastków - potasu, żelaza, magnezu, manganu, wapnia i fosforu. Poprawia stan cery, paznokci i włosów, wzmacniając je i nadając im połysk.



Siemię lniane ma bardzo wysoką zawartość błonnika oraz omega-3,wielu minerałów i witamin (w tym witaminy młodości czy wit. E). Z nasion wyciska się 
bardzo cenny olej o niezwykłych właściwościach, który możemy stosować zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz. niestety ma on bardzo krótki termin ważności
i trzeba trzymać go w lodówce. Siemię możemy spożywać również w postaci mielonych ziarenek lub po
zagotowaniu ( choć ta ostatnia opcja odbiara im mase cennych witamin.







A co znajduje się w waszej włosowej diecie? :)

czwartek, 13 marca 2014

maska drożdżowa na porost włosów babuszki Agafii


Cześć dziewczyny ;)


 Dziś mam dla was recenzje bardzo popularnej i za razem kontrowersyjnej maski na porost włosów z serii
 receptur babuszki Agafii. Dziś wykończyłam już ten produkt, więc mogę przekazać wam moją opinie na ten temat.

Czy rzeczywiście jest taka cudowna? Czy przyśpiesza porost włosów? Czy może nie robi kompletnie nic?
Jeśli was to ciekawi zapraszam was do dalszej "lektury" :P





Na początek opis producenta:

Drożdżowa Maska Babuszki Agafii 
to wspaniały sposób na przyśpieszenie wzrostu włosów. Drożdże piwne to naturalne źródło 

pełnowartościowego białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosa, 
wzmacniając je i przyspieszając wzrost. Olej z kiełków pszenicy posiada działanie 
regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Sok z brzozy to znany ludowy środek na 
wzmocnienie cebulek włosowych. Dzięki zawartości olejków z zimnego tłoczenia maska 
ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku. 


Skład; jak to już mają rosyjskie kosmetyki jest bardzo fajny i naturalny

Yeast Extract (drożdże), Betula Alba Juice (sok brzozowy); Inula Helenium Extract (oman 
wielki), Arctostaphylos Uva Ursi Extract (mącznica lekarska), Silybum Marianum Extract 
(ostropest plamisty), Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum; 
Triticum Vulgare Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Ribes Aureum Seed Oil (olej z nasion 
czarnej porzeczki), Pinus Siberica  Cone Oil (olej z orzeszków cedrowych), Rosa Canina Fruit
 Oil (olej z owoców dzikiej róży), Ascorbic Acid (witamina C), Panthenol (witamina B5), 
Glucosamine, Citric Acid, Parfum(zapach), Benzoic Acid, Sorbic Acid


Maska zawiera ekstrakty z:
- Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost.
- Sok brzozowy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
- Oman wielki (Inula Helenium Extract) – działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie
- Mącznica lekarska ( Arctostaphylos Uva Ursi Extract) - znakomity naturalny antyseptyk
- Ostropest plamisty (Silybum Marianum Extract) - łagodzi stany zapalne i hamuje zmiany skórne.
oraz oleje z zimnego tłoczenia:
- Olej z kiełków pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) - regeneruje wnętrze włosów, odtwarza 
naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnie. Chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem UV.
- Olej z nasion białej porzeczki (Ribes Aureum Seed Oil) – wykazuje działanie przeciwzapalne, intensywnie odżywia włosy.
- Olej z orzeszków cedrowych (Pinus Siberica Cone Oil) – ogranicza łojotok, zwalcza łupież, stymuluje krążenie podskórne i przeciwdziała wypadaniu włosów
- Olej z owoców dzikiej róży ( Rosa canina Fruit Oil) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy


Maska zamknięta jest w plastikowym słoiczku, jest to wygodne opakowanie.
Zapach: Słodki, dla mnie zbyt mdły. Wiele dziewczyn uważa go za cudowny jakby 
ciasteczkowy. W sumie trochę przypomina zapach ciasteczek, można uznać go za ładny, 
jednak mi nie przypadł do gustu. Na włosach ( kiedy nie jest już w takim stężeniu) 
wydaje mi się całkiem [przyjamny, choć nie utrzymuje się na włosach
I najważniejsze:  Wydajność-a raczej jej brak. Jeśli chodzi o tą kwestie to jej największa wada. 
Maska ginie w tempie błyskawicznym.Użyłam jej dosłownie kilka razy ( jakieś dziesięć)
i tylko na skalp, ponieważ gdybym używała jej na całe włosy starczyła by mi na jakieś 3 razy.
Co prawda raz nałożyłam ją na całe włosy ale stwierdziłam że skoro ma przyspieszyć porost 
włosów, szkoda tak szybko zużyć ją na całą długość. Wynika to zapewne z  Konsystencjitej 
maski która jest bardzo rzadka. Niestety jest to jej duża wada, ale wynika to z przewagi 
naturalnych ekstraktów.


Cena: ok 15 zł
Dostępność: sklepy internetowe 

Moja opinia:

Niestety muszę zacząć od tego że niestety zawiodłam się na tej masce ;( Nie zauważyłam
przyspieszonego porostu włosów. Nie pojawiło się też u mnie zbyt wiele baby hair, co nie 
znaczy że nie pojawiły się wcale (choć jest to znikoma ilość). Kiedy nałożyłam ją na całe
włosy stały się po niej miękkie i miłe w dotyku.
Nie mówie jednak że ta maska jest beznadziejna, wręcz przeciwnie. To że nie przyniosła
oczekiwanych efektów nie znaczy że nie odżywiła skóry mojej głowy.
Cóż.. przez jednych uwielbiana , drudzy... nie widzą w niej nic szczególnego. Niestety znalazłam się
w tej drugiej grupie.


A wy, używałyście tej maski? W której grupie osób jesteście? Lubicie, przyniosła efekty?
Jestem bardzo ciekawa waszych opinii.


Buziaki ;*


niedziela, 9 marca 2014

Jakim szamponem myć włosy

Cześć dziewczyny! :)

 Dziś post przeznaczony bardziej dla początkujących włosomaniaczek, które dopiero
wkraczają w ten wielki "włosowy" świat :) Miałam dodawać więcej takich wpisów, które pomogą dziewczyną zacząć "włosomanie" więc wreszcie się za to biorę.







"Zwykły" użytkownik szamponów wieży że jeśli na szamponie pisze "silnie regenerujący" to właśnie
wybierając ten szampon, po jakimś czasie jego włosy będą piękne i zregenerowane.
Otóż szampon musi spełniać jedną jedyną rolę: MYĆ . Nie nawilżać, nie regenerować nie cuda i dziwy,
bo od tego są odżywki. Z pewnością wszystkie szampony na rynku spełniają swoją funkcje. Czy
kupimy w kiosku za 3 zł czy "rewelacyjny" szampon profesjonalny za 100zł i więcej. Niestety jest
jeden problem: szampony są te zbyt inwazyjne. Co to oznacza? Wytważane są na bazie silnych
detergentów jak SLS- (Sodium Lauryl Sulfate) czy SLES (Sodium Laureth Sulfate) są to susbtancje które znajdziemy prawie we wszystkich szamponach od tanich przez drogie po płyny do naczyń.
Szampony zawierające te substancje dzięki swej dużej aktywności nie tylko zmywają z powierzchni
włosa bród, ale też sebum naturalną ochronę włosów i ich nawilżenie. Jeśli myjemy naczynia chcemy
osiągnąć taki efekt, lecz na pewno nie jest to pożądane w przypadku żywej tkanki. Badania naukowe
udowodniły że detergenty te odtłuszczają w 80% naturalną barierę włosa a także mogą atakować
głębsze partie skóry i cebulki włosowe. Tadam! Na scenę wchodzą szampony 2w1 z odżywkami,
które mają na celu ponowne natłuszczenie włosa. A ja się pytam; gdzie w tym sens? Jaki cel w
radykalnym odtłuszczeniu włosów żeby za chwile ponownie go natłuścić tylko chemicznie?
Więc jakie szampony używać?


Szampony oczyszczające: 

Szampony z SLS i SLeS powinnyśmy używać bardzo rzadko. One mają na celu umyć nasze
włosy i pozbawić ich resztek nadbudowywujących się na naszych włosach silikonów. Taki szampon powinien mieć bardzo prosty skład.Na pierwszym miejscu (po wodzie)SLS, bez silikonów i innych udziwnień. Ja używam takiego szamponu raz na tydzień, czasem dwa. Jeśli już używamy takiego
szamponu powinnyśmy rozrobić go np. w kubeczku z wodą by te detergenty były jak najmniej skoncentrowane.






Barwa- prosty skład i niska cena ( ok. 3 zł za 250ml). Mają bardzo duży wybór zapachów i są dostępne właściwie wszędzie.










                 



                       Joanna Naturia- również tanie i o fajnym składzie.
                      Ich cena to ok 4 zł/200ml. Znajdziemy je w drogeriach i
                      supermarketach















Farmona- fajne szampony o prostym składzie
polskiej firmy. Jest bardzo duży wybór zapachowy,
proponują różne zioła. Ja akurat robiłam recenzje
łopianowego, którą możecie przeczytać TU











Szampony delikatne:

Czyli te do codziennego użytku. Nie zawierają SlS tylko delikatne detergenty.
To właśnie po takie szampony powinnyśmy sięgać.









Szampon Babydream - szampon dla dzieci dostępny w
rossmannie. Jego cena to ok. 5 zł za 250 ml, jest bardzo
delikatny











Babydream fur mama- choć tak na prawdę jest to oliwka
(balsam) do kąpieli dla mam, pokochały ją prawie wszystkie włosomaniaczki. Ma bardzo fajny skład, znajdziemy w nim
oleje i proteiny. Kosztuje ok 12 zł ( 10 zł na promocji) w
Rossmannie.








Facelle- jest to rossmannowski płyn do higieny intymnej
Jego delikatny skład sprawił że jest tak chętnie wybierany
przez włosomaniaczki. Jest również dostępny tylko w
rossmanie. Jego cena to ok. 5 zł.









 Alterra- również rossmanowska frrma. Produkuje kosmetyki
o dość naturalnych składach, po które warto sięgnąć.
Dostępne jest kilka wersji zapachowych ich cena to ok. 10 zł













Również jeszcze z dostępnych na rynku szamponów, które nie zawierają mocnych detergentów to: Hipp,
rosyjskie szampony np. babuszki Agafi ( tu przy zakupie trzeba patrzyć na składy bo niektóre serie
 zawierają) Planeta Organica itp. :)

Mam nadzieje że niektórym pomogłam:)


Buziaki ;*

piątek, 7 marca 2014

moja wish lista +Zakupowy luty

Hej dziewczyny!

Dziś lżejszy post, bardziej zdjęciowy. Luty był dla mnie zakupowym miesiącem, w którym chciałam kupić
wszystkie kosmetyki jakie są mi na razie potrzebne. Osobiście lubię takie zdjęciowe posty.
Skoro w lutym kupowałam marzec musi być jego całkowitym przeciwieństwem i chociaż miałam nie
kupować choćby pół jednego kosmetyku już planuje na najbliższy czas zakup odżywki b/s joanna mięta z herbatą (do mycia). Wiem że to całkowicie łamie moje postanowienie. To nic że kosztuje grosze ale łamie moją zasadę i jak ja mam być posłuszna samej sobie? :P Po za tym ta śliczna szczotka z włosia kusi mnie
żebym kupiła ją już teraz ;(


Zacznę jednak od wish listy. Ponieważ uwielbiam tworzyć takie grafikowe kolaże a po za tym chciałabym poznać wasze opinie na temat tych produktów i może jakieś rady.. np. gdzie kupić ;)
Moje zakupy zacznę dopiero realizować w kwietniu powód; pisałam u góry :D


* co do maski to nie chodzi mi akurat dokładnie o tą ale o jakąś z tej serii


Dalej już zapraszam do oglądania moich lutowych zdobyczy ;)





NLR- miałam jej nie kupować, ale ocaywiście każdy ją tak wychwalał że stwierdziłam
że jak odejdę troszkę od natury to nic się nie stanie ;p

i naturalne mydło ( miałam tylko takie zdjęcie)  palmowe, marsylskie
mimo że na początku miesiąca zakupiłam aleppo, nie odmówiłam kiedy babcia zapytała
mnie czy chcę to mydełko na targach kosmetycznych ;D







Bardzo wszystkim znany i już od kilku dni używany prze ze mnie jantar ;)
Nawet nie wiecie ile ja się zlatałam za nim. Całe moje miasto i pół warszawy by wreszcie na bazarku w małym zielarskim go dostać.



Po tylu pozytywnych opiniach wreszcie się pokusiłam o tą oliwkę :P



udało mi się dorwać pastę bez fluoru z firmy ziaja ! :D


mój ulubieniec o któtym pisałam TU



olej ze słodkich migdałów



1) mydło aleppo 12% oleju lałrowego
2) sszampon w pudrze heenara
3) drożdżowa maska na porost babuszki Agafi



I na koniec takie których zdjęcia nie zrobiłam:
* mnóstwo biovaxów z biedry
* maść propolisowa
* aloesowy delikatny żel do mycia twarzy bielenda


to tyle a tym czasem mam dla was propozycje;
Wiem że krótko prowadzę mojego bloga, ale może rozdanie uznacie za fajne.
Mam sporo kosmetyków pielęgnacyjnych, których nie używam. Są całkowicie nowe
tyle że uznałam że są mi nie potrzebne. Chciałabym zorganizować rozdanie z tych kosmetyków
no i jeszcze jakiś dokupionych. Po co mają u mnie leżeć jak na pewno innym się przydadzą.
Co wy na to?






środa, 5 marca 2014

babydream- uniwersalne kosmetyki, na włosy i nie tylko

Cześć Dziewczyny! :)

Wreszcie udało mi się zwlec z łóżka, kilka ostatnich dni to był dla mnie prawdziwym horrorem.
Dopadła mnie tak straszliwa grypa jakiej jeszcze nigdy nie miałam. Broniłam się jak mogłam przed
antybiotykami, gdyż hm.. jestem przeciwniczką medycyny konwencjonalnej. Jednak 40 stopniowa gorączka
która pomimo ciągłego zbijania lekami (czego naprawdę od lat nie robiłam) ciągle wracała. Nie miałam
siły na nic kompletnie, dawano mi pić przez słomkę, bo nie mogłam podnieść głowy. Przez 3 dni
prawie nic nie jadłam. Kiedy na jakiś czas mi się poprawiało wchodziłam trochę na bloga.
 2 dni temu było najgorzej, moje biedne serce nie wytrzymywało takiej temperatury i już naprawdę myślałam
o tym czy przeżyje, więc tylko o to się modliłam. To była dla mnie tak straszliwa świadomość, szczególnie
jak widziałam ogromne zdenerwowanie moich bliskich...
Na szczęście antybiotyk ( i cała inna masa świństw) zadziałała i jest mi już lepiej.

 Więc zakończę to roztrząsanie się nad sobą i powróce do tematu;
Postanowiłam dziś napisać o kosmetycznym mistrzu uniwersalności- rossmannowskich babydream.
 Dla "zwykłych" ludzi są to po prostu kosmetyki dla dzieci i matek jak każde inne. Natomiast dla tych
 "wtajemniczonych", którzy choć trochę mają pojęcie o czytaniu składów i wiedzą jak można je wykorzystać, seria babydream daje nieskończone możliwości. :)

Zacznę od tego dlaczego akurat ja tak je lubię te kosmetyki. Mają bardzo naturalne składy a ja używam
właściwie tylko takich kosmetyków, dodatkowo są bardzo delikatne.Fajnie się sprawdzają i jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Są dostępne tylko w rossmanie, ich ceny są dość niskie a na promocji to już całkowicie
się je opłaca :P

Troszkę pomęczyłam się by stworzyć taką prostą grafikę;p W tym poście skupiłam się głównie na włosach,
ale opiszę też jak można inaczej wykorzystać te kosmetyki.




1) Szampon dla dzieci

Znany i kochany przez włosomaniaczki. Co prawda nie wszystkim on odpowiada (niektórym plącze włosy),
nie zawiera SlS więc sprawdzi się przy codziennym myciu.
Fajnie też myje szczotki, ma super cene przy czym jest bardzo wydajny.
cena: 5 zł, na promocji 4 zł

2) Płyn do mycia

Również sprawdzi się jako delikatny szampon lecz niestety plącze włosy ale odżywka może to szybko
załatwić ;) Sprawdzi się również jako:
*delikatny płyn do kąpieli
*do mycia szczotek
* do czyszczenia pędzli
* delikatny żel pod prysznic do codziennego użytku

3) Balsam do kąpieli dla mam

Kolejny "szampon-nie szampon" o super składzie, w którym możemy znaleźć zarówno proteiny jak i
naturalne oleje. Dobrze zmywa naolejowane włosy przy czym je odżywia. Dodany do kąpieli
ratuje suchą skórę. Znowu można nim umyć szczotki czy pędzle. Naturalne włosie go pokocha ;)
cena : 12 zł, na promocji 10 zł

4) Puder

Bardzo znany jako suchy szampon choć tak na prawdę nim nie jest. Tani zwyklak, niby zasypka dla
niemowląt a tyle pożytku. Ja kupiłam go( a tak właściwie dostałam) zanim zaczęłam czytać różne blogi,
nie znałam jeszcze jego sławy, ani nie obchodziło mnie jego działanie na włosy. Bardzo chciałam go mieć
ze względu na to że jak już przeszłam na dość naturalną kosmetykę potrzebowałam coś w rodzaju dezodorantu. To już nie chodzi o moje jakieś kosmetykowe widzimisię, ale na prawde nie mogłam 
używać zwykłych pełnych chemi dezodorantów w kupce gdyż dostawałam masę małych krostek. 
W tym celu sprawdza się świetnie. Wiele dziewczyn używa do jako puder matujący! Ja też go
 wypróbowałam i .., pokochałam w tej roli. Użyłam go też kilka razy jako puder do stóp, ponad to
uzależniłam się od jego pięknego jakby cytrynowego zapachu. Naprawdę bardzo wielofunkcyjny 
świetny produkt i mój ulubiony suchy szampon. :) 
 cena: 6zł, na promocji 4 zł



5) Oliwka dla dzieci

Oliwka dla dzieci... i nie tylko ;) Na ciało i włosy. Nie będę się tu o niej rozpisywać gdyż działa trochę 
podobnie jak ta dla mam tyle ze ma troszkę uboższy skład, nie mniej jednak
całkowicie naturalny ;) 
cena: 6,50

6) Oliwka na rozstępy

Kiedy wybrałam się do rossmanna i towarzyszyła mi tam moja babcia, jakże wielkie było jej zdziwienie kiedy w moim koszyku wylądowała właśnie ta oliwka. "Przecież ona jest dla kobiet w ciąży", "tak, ale ja ją chcę na włosy", "ale przecież ona jest na rozstępy"(i to podejrzliwe spojrzenie )...Oliwka o bardzo fajnym składzie, nie tylko na rozstępy :P(czego oczywiście nie miałam okazji wypróbować). ma w sobie fajne oleje;
(oto jej cały skład:)olej:sojowy, ze słodkich migdałów,słonecznikowy,jojoba, macadamia, wit. E zapach.
Fajnie sprawdzi się zamiast balsamu do ciała, na skórki i na usta. Oprócz zwykłego olejowania włosów
można użyć kilka kropel do zabezpieczanie końcówek ;) 
cena: 12 zł w promocji 10 zł


7) Maść na brodawki

Niestety wycofana z polskich rossmanów ( czy naprawdę wszystkie dobre kosmetyki muszą wycofaj lub "ulepszyć" skład na gorszy?). Wciąż dostępna np, w Niemczech, natknęłam się na nią kilka razy na allegro
wiec sądze że warto naprawdę jej poszukać w internecie. Otóż czemu warto? Za jej cudowny skład
na pierwszym miejscu z lanoliną. Super na włosy do olejowania i zabzspieczania końców. Wybawienie
dla suchej skóry, szorstkich kolan i łokci.
cena: ok. 10 zł



A wy lubicie te rossmannowskie cudeńka? Jak je wykorzystujecie?
ps. Jeśli znacie ceny na promocji tych kosmetyków których cen nie podałam, proszę podajcie w kom. :)


Buziaki ;*