sobota, 29 listopada 2014

Jak zagęścić włosy?


Witajcie! Dziś post o tym co na pewno nurtuje wiele osób. Jak zagęścić włosy i zahamować ich wypadanie. Sama w wakacje męczyłam się z ogromnym wypadaniem włosów, więc teraz są naprawdę cienkie w stosunku do ich dawnej gęstości. Wypadanie zahamowałam właściwie całkowicie, teraz wypada ich niewielka ilość a nie ok 300 dziennie jak jeszcze w sierpniu. U mnie największy efekt przyniosło przejście na weganizm, dzięki czemu moje włosy bez żadnych wspomagaczy momentalnie przestały wypadać a baby hair rosły jak szalone. Ale dziś nie chcię mówić wam o weganiźmie tylko jak wspomóc włosy w walce z wypadaniem i jak wyhodować nowe włosy. Teraz i ja stosuje się wszystkich tych zasad gdyż nadal walczę o wymarzoną gęstość.


Pierwszą najważniejszą kwestią jest zdrowe odżywianie. Aby włosy wyrosły mocne i zdrowe nie wystarczy pielęgnacja od zewnątrz. To przecież z wnętrza organizmu biorą się pierwiastki, które twożą włosy od podstawy, czyli od cebulki. Garści suplementów tu nic nie dadzą . Nic nie zastąpi naturalnych witamin pochodzących z owoców i warzyw,




Kolejną kwestią wzmacniania włosów od wewnątrz są naturalne wspomagacze, i nie mam tu na myśli suplementów. Wśród włosomaniaczek bardzo popularne są herbatki ze skrzypu i pokrzywy, które dają naprawdę dobre rezultaty i to nie tylko na włosowej płaszczyźnie. Przyznam wam się szczerze że uwielbiam pić zioła i to już od dzieciństwa. Oczywiście należy z nimi uważać, szczególnie ze skrzypem, gdyż lubi wypłukiwać witaminy z grupy B. Tak więc zioła jak najbardziej ale pamiętajcie o umiarze ;))
Siemie lniane, takie niewinne ziarenka tworzące fajniutkiego (uwielbianego prze ze mnie) glutka, również przynosi całkiem fajne efekty. również piłam go już od dawna, jeszcze wiele lat przed moim włosomaniactwem i muszę przyznać że strasznie mi smakuje. Nie wiem jak można go nie lubić, ale to już kwestia gustu.
Jeślki chodzi o chemiczne suplementy to nie jestem ich zwolenniczką. Gotowe witaminy minimalnie zostają wchłaniane przez organizm a również łatwo zrobić sobie nimi krzywdę. Po co łykać tabletki ze skrzypem jeśli można wypić herbatkę, bub gotowe zestawy witamin jeśli można jeść owoce i warzywa.Sama jako weganka od czasu do czasu łykam naturalną B12. Jeśli chodzi o zażywanie tabletek (lub podobnych suplementów pod inną postacią), to oczywiście istnieją takie, które mogą przynieść spore korzyści i nawet śmiało mogę powiedzieć że nie jestem im przeciwna . Są to takie suplementy, które nie zostały stworzone syntetycznie, tylko występują naturalnie np. spirulina, młody jęczmień, drożdże PIWNE, wilka kora i inne  (szczególnie polecam te bez żelatynowych osłonek)



Kiedy włosy dostaną już odpowiedzią porcję witamin od wewnątrz, przyszedł czas aby dokarmić i pobudzić nasze cebulki od zewnątrz. mamy tu do wyboru naprawdę wiele opcji. Wcierki to najpopularniejsza z nich.Mają zadanie odżywić cebulki włosów, przyspieszyć porost itp. Na rynku jest dostępna naprawdę duża ilość tego typu kosmetyków, ale ja oczywiście zachęcam was do stosowania tych jak najbardziej naturalnych, gdyż jak wiecie chemikalia które wcieramy w naszą skórę głowy mają ogromny wpływ na nasze zdrowie. pamiętajcie że tak samo jak dobroczynne składniki przenikają przez skórę tak samo jest ze szkodliwymi substancjami!
Z tych które w banalny sposób możemy przygotować w domu przedstawię wam tylko te najbardziej popularne, są to np. korzeń łopianu, śmierdziel- kozieradka, skrzyp i pokrzywa, kawa i wiele innych.
Pamiętajcie że przy wcierkach potrzeba regularności!



Również dobre efekty może przynieść olejowanie skóry głowy. Jak wiadomo zioła lubią przesuszać a oleje łagodzą tego objawy. Również nawilżają skalp i pozwalają dbać o młode włoski, które dopiero wyrosły.



Przedstawiam wam moja mieszankę ziół, którą przygotowałam sobie do własnej wcierki. Znajduje się tam naprawdę sporo różności, znajdujących się u mnie w domu. Ja z natury już tak mam że uwielbiam tworzyć różne kombinacje dosłownie wszystkiego, dlatego i też w tej kwestii postawiłam na mix, Tak więc w mojej mieszance znajdują się w mniej więcej równych proporcjach: skrzyp,pokrzywa, korzeń łopianu, liść orzecha włoskiego, korzeń żywokostu,kozieradka, korzeń prawoślazu, kłącze perzu i... pewnie coś jeszcze o czym zapomniałam. Taki mix to dobre rozwiązanie by połączyć dobroczynne właściwości różnych ziół a sama mieszanka ma całkiem przyjemny zapach.

Kiedy nasze włosy są już odżywione od wewnątrz i zewnątrz dobrze by było teraz żeby pobudzić cebulki do działania i wzmocnić ukrwienie skóry aby wcierki działały jeszcze lepiej. Jak to zrobić? Z pomocą przychodzi nam masaż skóry głowy. Można go wykonywać palcami lub szczotką. Pamiętajcie o delikatnych ruchach, aby nie podrapać i nie podrażnić skalpu. Dzięki takiemu masażowi, nie tylko pobudzamy ukrwienie ale też sprawiamy że wszystkie dobroczynne składniki dostają się głębiej. 




A jakie są wasze sposoby na gęstsze wlosy? 
Buziaki ;*

33 komentarze:

  1. Biorę udział w Twojej akcji,tak brakuje mi systematyczności ale gdy teraz będę wiedziała że będę musiała zrobić zdjęcie podsumowujące dodatkowo mnie to zmotywuje :) Mam pytanie jest jakieś ograniczenie co do sposobów ,bo mam ochotę spróbować picia siemia i Jantaru :) Mam nadzieje że uda nam się wspólnie wyhodować maaasę baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ograniczeń nie ma żadnych, można wykorzystywać wiele sposobów :)

      Usuń
  2. mi wypadają bardzo małe ilości ;)
    gęstszych włosów mi nie trzeba, z chęcią oddam trochę swoich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak zazdroszczę! :) z chęcią bym przygarnęła ;)

      Usuń
  3. o tej metodzie nie słyszałam

    __________________________________
    fashionblogger,styling&makeupArtist
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wcieram kozieradke i staram sie dobrze odzywiac :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to szczęście,ze włosy mam geste,ale Wam życze powodzenia w walce !;)
    Pamietam równiez jak kilka lat wczesniej zależało mi,aby było jak najdłuższe,a teraz przede wszystkim liczy się ich kondycja ,a nie centymetry;) Bo co z długich,ale zniszczonych wlosów;d?
    Chociaz ty masz takie piękne wlosy,ze chyba nic Ci nie potrzeba :P
    pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to akurat prawda że raczej najważniejsza jest kondycja. Ja nie mam zniszczonych końcówek, ale mimo to mam zamiar w tym miesiącu obciąć włosy jakieś 3 cm za ramiona, a mam już do pasa ;p

      Usuń
  6. Bardzo fajna akcja :) Ostatnio u mnie mlyn, ale jak bedzie luzniej, z pewnoscia sie zapisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w sumie na gęstość swoich włosów jakoś bardzo nie narzekam :) Ich gęstość nie jest porywająca, ale mi wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nigdy nie zależało bardzo na długości moich włosów :D W ogóle to zastanawiam się nad ścięciem... Ale przydałyby się bardziej gęste :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja akurat zawsze miałam gęste włosy. Kiedyś to była moja zmora ale teraz strasznie się z tego cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już wyhodowałam baby hair, dzięki systematycznemu olejowaniu olejem arganowym - normalnie aż mi fryzurę psują bo czasem śmiesznie odstają, ale cieszą mnie bardzo, bo gęstości trochę się przyda:) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis, napar z pokrzywy działa cuda, dieta bogata w cynk, kwas foliowy, żelazo bardzo dobrze wpływa na włosy, również wcieranie olejku arganowego w skórę głowy gwarantuje porost nowych włosów. Czego się nie robi dla urody :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. O to jest akcja dla mnie! Może wreszcie uda mi się zagęścić czuprynkę ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Z miłą chęcią wezmę udział! Ostatnio jakoś brakowało mi motywacji, a tutaj proszę ;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatny post jak dla mnie, bo mam niestety bardzo mało włosów na głowie, aż zaczynam wątpić, że to sie kiedyś zmieni :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako, że ten blog jest piękny wizualnie, a posty są konkretne, rzeczowe i po prostu miłe do czytania , nominuję Cię w ramach uznania za Twoją pracę do Liebster Blog Award:) szczegóły http://annemilia.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award-nominacje.html :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To Twoje włosy? Wow *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. Z przyjemnością przyłączam się do akcji :) po niekończącym się wypadaniu, które narazie jako tako ograniczyłam, trzeba przywrócić gęstość czuprynie :>

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie Ty masz piękne włosy... Oczywiście biorę udział! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie najlepiej spisuje się skrzypokrzywa, wcierki i wypadanie zahamowane a bejbików co nie miara!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie najlepiej spisały się woda brzozowa oraz Joanna rzepa ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę udział w akcji, dobrze, że trafiłam na twój blog bo już dawno chciałam zacząć na nowo hodować bejbiki, ale jakoś nie miałam motywacji by zacząć :)

      Usuń
  21. Mi po Jantarze włosy przestały prawie wogóle wypadać, kilka włosów w ciągu dnia to max :) O miodzie na skalp jeszcze nigdy nie słyszałam, naprawdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety domowe sposoby na moje włosy nie działają :( ale znalazłam sposób serum loreal na trena.pl zamówiłam, stosuję juz kilka tygodni i już widze rówżnice.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z cienkimi, rzadkimi włosami zmagam się od zawsze. Przetestowałam już chyba wszystko. Natomiast prawdziwy efekt zauważyłam dopiero po kilkumiesięcznej kuracji tabletkami biotebal, które mają w składzie biotynę - bardzo dobrze działa na włosy, ale też na cerę i paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  24. A można przygotować domową maseczkę, taką która spokojnie będzie mogła sobie stać przez dłuższy czas?

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'