sobota, 1 marca 2014

włosowe mity

Cześć Dziewczyny! :)
Przychodzę dziś do was z najpopularniejszymi włosowymi mitami, które wiele dziewczyn święcie wierzy,
ja sama nie tak dawno byłam jedna z nich.




Rozdwojone końcówki można zregenerować za pomocą kosmetyków.


Powtórzę się, ale ten mit jest bardzo często spotykany. Rozdwojonych końcówek nie da się niczym skleić.
Nie jeden raz spotkałam się np. na wizażu pod pytaniem czy można zregenerować rozdwojone końcówki,
odpowiedź że można serum tym czy tamtym, jak ktoś nie wie to nie powinien się moim zdaniem na takie     
tematy wypowiadać bo wiele osób święcie w to wierzy i zamiast obciąć zniszczone końce wylewa na nie    
masę specyfików które nic nie dają.




Im rzadziej myjemy włosy tym lepiej

Jest to niewątpliwie mit, który wiele osób próbowało mi wmówić a ja kiedyś w niego wierzyłam. :(           
Nic bardziej mylnego! Włosy powinno się myć tak często jak tego potrzebują, co ok. 2 dni.                    
Przetrzymywanie nie umytych włosów może być niebezpieczne.Nadmierna ilość sebum może obciążyć
 włosy, spowodować ich wypadanie, przyczynić się do pojawienia łupieżu, a nawet stanu zapalnego.



Nie da się przyspieszyć porostu włosów

Często spotykam się z takim stwierdzeniem. Owszem, za to odpowiadają nasze geny, lecz nie znaczy to
że nie możemy nic z tym zrobić. Odpowiednia dieta i pielęgnacja skóry głowy mogą sprawić że nasze     
włosy będą rosły szybciej                                                                                                                      



Dobry szampon musi się pienić

Intensywne pienienie się szamponu wcale nie świadczy o jego skuteczności. Im mocniejsze detergenty,
tym szampon bardziej się pieni. Również im włosy są bardziej brudne, jest na nich więcej oleju lub        
oblepione są produktami do stylizacji również szampon będzie się pienił gorzej.                                     


                                
                        
Podcinanie włosów sprawia że szybciej rosną

Bardzo często mi to wmawiano a ja w to wierzyłam. Nie będę sie tu rozpisywać- włos jest martwy,       
podcinanie włosów nie wpłynie na to że będą szybierj rosły czy będą gęstsze, natomiast jest ono konieczne
aby nasze włosy były zdrowe.                                                                                                                    




Są to takie najpopularniejsze i najdziwniejsze włosowe mity.
Znacie jeszcze jakieś ciekawe, które warto byłoby tu dopisać?
A wy, wierzyłyście kiedyś w te mity?








Buziaki ;*

15 komentarzy:

  1. Nigdy w żadne mity nie wierzyłam, a nawet sama próbuję im zaprzeczyć. Teraz np. będę przyśpieszała wzrost drożdżami i czekam na efekty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe życie nie mogłam uwierzyć w te podcinanie włosów i porost. Wszystkie koleżanki patrzyły na mnie jak na wariatkę, aż tu nagle trafiłam na włosomaniaczki i mam niezbity dowód na to, że nie jestem szalona:) Nie mam pojęcia jak można w to wierzyć, ale jednak jest to tak silnie zakorzenione w kobiecej kulturze piękna, że nie da się tego wyperswadować.

    Co do pieniących się kosmetyków, to miałam takie świetne zajęcia, gdzie nasza pani ćwiczeniowiec prezentowała nam jak firmy kosmetyczne przeprowadzają badania z konsumentami oraz wyniki takich testów. Co się okazuje - to sami konsumenci narzucili firmom, że dobrze myjący kosmetyk, to ten który się pieni. Teraz nie ma co liczyć na niepieniące, delikatne szampony, bo po prostu takie preparaty fatalnie wypadają w testach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodatkowo SLS jest tanie.. tu chodzi o biznes ;(

      Usuń
    2. To prawda, zawsze się wkurzam jak widzę szampon 'fryzjerski super profesjonalny niedostępny dla smiertelników' ze zwykłym SLS.

      Usuń
  3. Ja zanim zaczęłam stosować świadomą pielęgnację słyszałam niejednokrotnie, że nie powinnam tak często myć włosów (a myłam co drugi dzień), ponieważ je przyzwyczaję i będą się jeszcze bardziej przetłuszczać. Poza tym, gdy miałam 6 lat mama poszła ze mną do fryzjera obciąć mnie "na chłopaka", bo według wszechwiedzącej pani fryzjerki, miało to sprawić, że odrosną mi grube, gęste włosy eh... Nawet fryzjerzy ślepo wierzą w te wszystkie mity. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ostatnio znajoma fryzjerka wmawiała mi że jak obetnę sporo włosów to odrosną gęstsze.
      Na dodatek próbowała mi wcisnąć cudowne serum "scalające końcówki"(cena była też cudowna), kiedy powiedziałam jej że końcówek nie da się skleić, powiedziała że to jest wyjątkowe... naprawdę większość fryzjerów nie ma pojęcia o takiej prawdziwej pielęgnacji)

      Usuń
  4. Nie wierzylam w te mity, choc poki sama nie przekonalam sie po kuracji drozdzowej, ze przyspieszenie wzrostu jsst mozliwe, ciezko mi bylo w to uwierzyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mity znane chyba każdej z nas ;) Kiedyś również w niektóre z nich wierzyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem jak to z tym porostem i genami. Czasami mam wrażenie, że osiągnęłam już maksymalną długość. Podoba mi sie to "scalanie" zniszczonych końcówek przez kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze powiedziane, że to mity :) przydatny post dla osób wierzących w to, może otworzy im oczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórzy nie chcą w to wg wierzyć i nawet kłócą się ze mną że nie mam racji :P

      Usuń
  8. wiedziałam o każdym z tych mitów :) yeah, czy to znaczy że jestem włosomaniaczką? No może :) bo strasznie dbam o moje pukle, w końcu włosy i paznokcie to wizytówka każdej kobiety :) fajny post na pewno pouczający dla wielu osób! brawo!
    PS: wiesz może coś więcej na temat "końskiego szampony"? nie wiem jak to się nazywa w Polsce, chodzi o kosmetyki na porost włosów :)
    Chciałabym skorzystać z okazji i zaprosić Cię na przejrzenie mojego bloga, jest bardzo kolorowy i optymistyczny, mogłabym powiedzieć, że gotowy na wiosnę :) no przynajmniej staram się by taki był :) Jeśli byś chciała mnie zaobserwować, byłabym bardzo wdzięczna i na pewno bym się odwdzięczyła tym samym by móc powrócić na Twego bloga :)

    Pozdrawiam cieplutko z Hiszpanii
    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  9. Porost włosów spowodowany drożdżami a podcinaniem końcówek to dwie oddzielne rzeczy. Dobre produkty, które wcieramy w skórę głowy pobudzają krążenie, wzmacniają cebulki włosowe, co prowadzi do szybszego wzrostu włosów. Podcinanie końcówek powoduje, że włosy nam się nie kruszą i faktycznie zaczynamy zauważać , że są dłuższe bo wcześniej się wykruszały i długość była ciągle taka sama.

    OdpowiedzUsuń
  10. o tak kocham te wszystkie bzdury o pieniacych sie cudownych szamponach i nie da sie ludziom wytlumaczyc ze piana nie zawsze rowna sie super czystosc

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej!
    Ogólnie zgadzam się z faktami przedstawionymi przez Ciebie :) Z wyjątkiem jednego, a mianowicie "Im rzadziej myjemy włosy tym lepiej". Zgodnie z zaleceniami lekarzy dermatologów, włosy powinno się myć raz w tygodniu... Dla mnie to liczba niepojęta - nie wyobrażam sobie osobiście mycia włosów co tydzień. Już co 2 dzień czasem to dla mnie za rzadko.. Bo pod koniec 2. dnia już odczuwam nadmiar sebum..
    Cóż, teraz tego nie odczuwamy. Ale niestety, w wieku powiedzmy 30 - 40 lat będziemy odczuwać konsekwencje naszych zachowań.. Tj. wypadanie włosów itd :(

    OdpowiedzUsuń

❀ Wasze komentarze to wielka motywacja do działania! :) ❀
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.
Nic mnie tak nie zniechęca jak komentarze typu 'zapraszam do mnie'